26-04-2026, 20:27
Srałem pod siebie przed meczami z pogonią i legią a tu Frederiksen kolejny raz zamknął mi mordę. Czym dokładnie? A-GRE-SY-WNO-ŚCIĄ! Przecież gdybyśmy my tak zawsze atakowali od początku to dziś już dawno w telefonach każdy by miał ustawiony hymn Ligi Mistrzów jako dzwonek. Ależ to dziś chodziło! legionistki stały w miejscu i tylko błagały aby nikt z naszych nie trafił, ale trafiali! Ali King of Persia, Ishak! Coś pięknego! Dzięki non-stop atakom nawet obrona nie miała co zepsuć (Ouma!) no i należą się oficjalne przeprosiny dla Pana Piłkarza Roberta Gumnego - WRÓCIŁEŚ! Nawet Mrozek spokojnie mógł patrzeć czy rana po cziłałie się goi.
Ale kto dziś nie dojechał? Prowadzący doping, tak chujowego dopingu to już dawno nie było, szczególnie 2 połowa gdzie wynik 4-0 na tablicy a tu chujnia i męczenie buły. Beznadziejna interakcja z resztą trybun a można było pobudzić tych wszystkich spitusów i "antylegionistów". Piłkarze lepiej się dziś spisali niż Kocioł.
Ale kto dziś nie dojechał? Prowadzący doping, tak chujowego dopingu to już dawno nie było, szczególnie 2 połowa gdzie wynik 4-0 na tablicy a tu chujnia i męczenie buły. Beznadziejna interakcja z resztą trybun a można było pobudzić tych wszystkich spitusów i "antylegionistów". Piłkarze lepiej się dziś spisali niż Kocioł.
