Co to za skład, Niels do zwolnienia i to szybko, póki nie jest za późno!
Nie sądziłem ze po 4:0 z Legią będę czuł niedosyst, ale to przez brak goli w II połowie, pomimo sytuacji.
Brawo trener, brawo drużyna, to był mecz z kategorii czapki z głów. I nie mówię tu samych golach, ale pełnej dominacji, mądrym wychodzeniu spod presingu (wreszcie!), i szybkim kontrepressingu po stratach. Chyba tak mieliśmy grać także wtedy gdy nie wszystko tak chodziło. Ale do tego potrzebna jest forma, i brak grania co 3 dni niestety. Ale to osobny temat.
Bardzo podobali mi się: Ouma (chyba najlepszy mecz u nas), Gumny (może to jest odpowiedź na problemy Skrzypczaka i Milica - wprawdzie różne), pozostali także na równym wysokim poziomie ale Ci dwaj to mega pozytywne zaskoczenie.
Cieszy widok Radka grającego po roku nieobecności. Palma obrażony.
Co do kartki, to wcale się z niej nie cieszyłem, obawiałem się z legioniści się mega cofną i nic nie będzie można dalej wcisnać, a w 80 min ruszą do przodu licząc na jakiś stały fragment, więc dobrze że nasi postanowili ich zgrillować. Muszę zobaczyć powtórkę tego faulu, ale los nam oddał Gdynie i szczególnie Częstochowe.
Doping rzeczywiście słaby, ale to już norma w tym meczu.
Nie sądziłem ze po 4:0 z Legią będę czuł niedosyst, ale to przez brak goli w II połowie, pomimo sytuacji.
Brawo trener, brawo drużyna, to był mecz z kategorii czapki z głów. I nie mówię tu samych golach, ale pełnej dominacji, mądrym wychodzeniu spod presingu (wreszcie!), i szybkim kontrepressingu po stratach. Chyba tak mieliśmy grać także wtedy gdy nie wszystko tak chodziło. Ale do tego potrzebna jest forma, i brak grania co 3 dni niestety. Ale to osobny temat.
Bardzo podobali mi się: Ouma (chyba najlepszy mecz u nas), Gumny (może to jest odpowiedź na problemy Skrzypczaka i Milica - wprawdzie różne), pozostali także na równym wysokim poziomie ale Ci dwaj to mega pozytywne zaskoczenie.
Cieszy widok Radka grającego po roku nieobecności. Palma obrażony.
Co do kartki, to wcale się z niej nie cieszyłem, obawiałem się z legioniści się mega cofną i nic nie będzie można dalej wcisnać, a w 80 min ruszą do przodu licząc na jakiś stały fragment, więc dobrze że nasi postanowili ich zgrillować. Muszę zobaczyć powtórkę tego faulu, ale los nam oddał Gdynie i szczególnie Częstochowe.
Doping rzeczywiście słaby, ale to już norma w tym meczu.
