27-04-2026, 18:30
Przed meczem dziwiła mnie trochę pewność siebie Frederiksena, który opowiadał czego to z Legią nie zrobimy, no ale jak się okazało wiedział co mówi. Naprawdę bardzo fajnie zagrane spotkanie, co ciekawe byliśmy do niego dużo lepiej przygotowani mentalnie, co przekładało się na większą waleczność, a niby to Legia ma nóż na gardle... a wyglądali, no cóż, tam chyba już od początku meczu coś ciekło po nogawkach. Miło, że po niewytłumaczalnym blamażu z Widzewem nie podaliśmy pomocnej dłoni drugiej kurewce.
Najlepszy zawodnik meczu oprócz Aliego to dla mnie Wszołek, to jak ten gość potrafi się wkleić w linię spalonego to coś niesamowitego, sam Filippo Inzaghi by się tego nie powstydził, klasa światowa. A że pojebało mu się, że właśnie atakuje a nie broni? To tam didaskalia, kto by się przejmował XD Brawa dla sztabu i drużyny, oby nie wdarło się rozprężenie i jedziemy dalej.
PS Czy ktoś też miał, że prowadzimy 3-0 z przewagą zawodnika, gramy prawie, że doskonałe zawody, a z tyłu głowy kotłuje się myśl i niepokój, że coś niedorzecznego się zaraz odpierdoli i narobimy sobie problemów? Przeszło dopiero przy 4-0, ale zastanawiam się, czy ktoś też tak miał, czy to jednak już nadaje się do leczenia
Najlepszy zawodnik meczu oprócz Aliego to dla mnie Wszołek, to jak ten gość potrafi się wkleić w linię spalonego to coś niesamowitego, sam Filippo Inzaghi by się tego nie powstydził, klasa światowa. A że pojebało mu się, że właśnie atakuje a nie broni? To tam didaskalia, kto by się przejmował XD Brawa dla sztabu i drużyny, oby nie wdarło się rozprężenie i jedziemy dalej.
PS Czy ktoś też miał, że prowadzimy 3-0 z przewagą zawodnika, gramy prawie, że doskonałe zawody, a z tyłu głowy kotłuje się myśl i niepokój, że coś niedorzecznego się zaraz odpierdoli i narobimy sobie problemów? Przeszło dopiero przy 4-0, ale zastanawiam się, czy ktoś też tak miał, czy to jednak już nadaje się do leczenia
