28-04-2026, 14:02
Mnie ogólnie strasznie drażnią te mecze przyjaźni. Okej, trybuny wiadomo swoje. Do tego zastrzeżeń nie mam, ale jakoś o dziwo zazwyczaj najcięższej jest na boisku w meczach zgodowch. Nasi przyjaciele wtedy jak nigdy nabierają mocy zza światów grając jak mistrzowie świata, a każde podanie dokładne co do milimetra, bramkarz mecz życia, a bramki sto razy większe i piłka po ich strzale zawsze znajdzie drogę do siatki.
Dlatego takiej Arce to życzę zwycięstw co kolejkę w I lidze, niech tam wygrywają i się bawią odmawiając awansu, i niech zostawią te 6pkt dla nas w Ekstraklasie, bo łatwiej będzie je nam wywalczyć z jakąś Polonią Warszawa czy Puszczą niż z napiętą jak plandeka na żuku Arką w meczu w Poznaniu czy Gdyni.
Bo już mam koszmary w nocy jak 8 maja z nami wygrywają i o mistrzostwie zapominamy.
Dlatego takiej Arce to życzę zwycięstw co kolejkę w I lidze, niech tam wygrywają i się bawią odmawiając awansu, i niech zostawią te 6pkt dla nas w Ekstraklasie, bo łatwiej będzie je nam wywalczyć z jakąś Polonią Warszawa czy Puszczą niż z napiętą jak plandeka na żuku Arką w meczu w Poznaniu czy Gdyni.
Bo już mam koszmary w nocy jak 8 maja z nami wygrywają i o mistrzostwie zapominamy.
