05-05-2026, 21:33
Daleki jestem od romantyzowania w dzisiejszej piłce nożnej, pilka to wielki biznes, w którym trzeba często twardo kalkulować. Ale:
po 1. Ali to acet dla jakich się ogląda mecze, i dal nam (i zarzadowi) dużo radości w ostatnich latach.
po 2. Wydaje mi się że jeśli chodzi o swoje zaangażowanie, to dał nam więcej niż wymaga czysty profesjonalizm (mam na myśli końcówkę zeszłego sezonu)
po 3. Jego przyjscie to był "owoc miłości" właściciela, (który nam Alim udowodnił że czasem to on ma racje, a my wszyscy dookoła się mylimy), wiec jest w Lechu (tj u wladz) duzo sentymentu do niego.
po 4. Można od tych twardych biznesowych reguł czasem robić wyjatki - bo to piłka.
Więc mam cichą nadzieję że jakieś sympatyczne, i nie zakrawajace na finansową glupote, rozwiązanie jednak się znajdzie, i Aliego u nas jeszcze za jakiś zobaczymy.
Moze jakiś kontrakt pomostowy za ozsadny dla obu stron ułamek kwoty, albo z jakimis warunkami zabezpieczającymi klub w razie nowych problemów? Nie wiem, ale trzymam kciuki żeby jakieś wyjście się znalazło.
po 1. Ali to acet dla jakich się ogląda mecze, i dal nam (i zarzadowi) dużo radości w ostatnich latach.
po 2. Wydaje mi się że jeśli chodzi o swoje zaangażowanie, to dał nam więcej niż wymaga czysty profesjonalizm (mam na myśli końcówkę zeszłego sezonu)
po 3. Jego przyjscie to był "owoc miłości" właściciela, (który nam Alim udowodnił że czasem to on ma racje, a my wszyscy dookoła się mylimy), wiec jest w Lechu (tj u wladz) duzo sentymentu do niego.
po 4. Można od tych twardych biznesowych reguł czasem robić wyjatki - bo to piłka.
Więc mam cichą nadzieję że jakieś sympatyczne, i nie zakrawajace na finansową glupote, rozwiązanie jednak się znajdzie, i Aliego u nas jeszcze za jakiś zobaczymy.
Moze jakiś kontrakt pomostowy za ozsadny dla obu stron ułamek kwoty, albo z jakimis warunkami zabezpieczającymi klub w razie nowych problemów? Nie wiem, ale trzymam kciuki żeby jakieś wyjście się znalazło.
