15-05-2026, 12:10
No tak, ale przecież gość nie sprzeda swojej sieci aptek (która jest głównym składnikiem tych 500mln), żeby włożyć to w Wisłę. Bądżmy poważni. Środków które mógłby realnie włożyć w Wisłę (nie na zasadzie jakiejś pożyczki) jest dużo, dużo mniej.
Podobnie zresztą Rutkowscy - włożyli w klub kilkadziesiąt milionów na początku, potem (chyba?) raz dokapitalizowali mniejszą kwotą, a poza tym klub musi sam na siebie zarabiać.
Przypływ środków w takim momencie na pewno im się przyda, i na pewno taka inwestycja krótkoterminowo pomoże w łatwiejszym osadzeniu się w Ekstraklasie, ale nie wierzę że to będzie ich zbawiciel finansowy a la Cupiał z końca lat 90-tych. I tak jak pisałem wcześniej, pytanie czy ten jednorazowy przypływ będzie wart permanentnego podzielenia się wpływem na klub.
Jeśli Kwiecień okaże się nowym Wojciechowskim (co patrząc na historię jego poczynań w Wieczystej nie jest niemożliwe), to związek z nim może być dla Wisły strzałem w stopę, bez względu na krótkotrwałe korzyści.
Podobnie zresztą Rutkowscy - włożyli w klub kilkadziesiąt milionów na początku, potem (chyba?) raz dokapitalizowali mniejszą kwotą, a poza tym klub musi sam na siebie zarabiać.
Przypływ środków w takim momencie na pewno im się przyda, i na pewno taka inwestycja krótkoterminowo pomoże w łatwiejszym osadzeniu się w Ekstraklasie, ale nie wierzę że to będzie ich zbawiciel finansowy a la Cupiał z końca lat 90-tych. I tak jak pisałem wcześniej, pytanie czy ten jednorazowy przypływ będzie wart permanentnego podzielenia się wpływem na klub.
Jeśli Kwiecień okaże się nowym Wojciechowskim (co patrząc na historię jego poczynań w Wieczystej nie jest niemożliwe), to związek z nim może być dla Wisły strzałem w stopę, bez względu na krótkotrwałe korzyści.
