@SpokoKoko - mówił o tym ten gruby dziennikarz od Widzewa co w Meczykach występuje.
Ja się zgadzam z rojberem, że nie można deprecjonować tego co robi Dobrzycki. I to nie działa tak, że w Forbesie napiszą, że ma on 1 mld zł majątku, Widzew wyda 100 mln zł na transfery to jego majątek równa 1 mld minus 100 mln. Zupełnie to tak nie działa. Przecież to co wydaje Widzew to nie wydaje tego z majątku prywatnego. Ewentualnie Dobrzycki coś tam dokapitalizuje Widzew i potem Widzew sobie to wydaje z kredytów, itd. i Widzew względem jakichś podmiotów Dobrzyckiego ma zobowiązania, które może bądź nie spłacić przez iks kolejnych lat. Więc Widzew mając takiego właściciela, który lekką ręką tak szasta kasą to jak mu się nie odwidzi to może szastać bardzo mocno i bardzo długo. Oczywiście może mu się odwidzieć i elementem, który sprawi, że trochę straci ochoty na takie szastanie jest potencjalny spadek. Ale jak tego spadku nie będzie to dla nas po prostu gorzej. I taka jest rzeczywistość i nie ma co się na nią obrażać.
Przykładowo, Lech będzie chciał Kownackiego. I zaproponuje mu powiedzmy kontrakt 3 letni na poziomie 600 tys. euro plus spora premia przy awansie do LM. A przyjdzie Widzew jeśli nie spadnie i da mu kontrakt 4 letni z pensją na poziomie 1 mln euro. Czy Kownackiemu nie zadrży ręka? No ja myślę, że mu zadrży. A jak Widzew spadnie to nie będzie tego problemu i ja się tego trzymam co piszę strzelisty, że się spierdolą.
Ja się zgadzam z rojberem, że nie można deprecjonować tego co robi Dobrzycki. I to nie działa tak, że w Forbesie napiszą, że ma on 1 mld zł majątku, Widzew wyda 100 mln zł na transfery to jego majątek równa 1 mld minus 100 mln. Zupełnie to tak nie działa. Przecież to co wydaje Widzew to nie wydaje tego z majątku prywatnego. Ewentualnie Dobrzycki coś tam dokapitalizuje Widzew i potem Widzew sobie to wydaje z kredytów, itd. i Widzew względem jakichś podmiotów Dobrzyckiego ma zobowiązania, które może bądź nie spłacić przez iks kolejnych lat. Więc Widzew mając takiego właściciela, który lekką ręką tak szasta kasą to jak mu się nie odwidzi to może szastać bardzo mocno i bardzo długo. Oczywiście może mu się odwidzieć i elementem, który sprawi, że trochę straci ochoty na takie szastanie jest potencjalny spadek. Ale jak tego spadku nie będzie to dla nas po prostu gorzej. I taka jest rzeczywistość i nie ma co się na nią obrażać.
Przykładowo, Lech będzie chciał Kownackiego. I zaproponuje mu powiedzmy kontrakt 3 letni na poziomie 600 tys. euro plus spora premia przy awansie do LM. A przyjdzie Widzew jeśli nie spadnie i da mu kontrakt 4 letni z pensją na poziomie 1 mln euro. Czy Kownackiemu nie zadrży ręka? No ja myślę, że mu zadrży. A jak Widzew spadnie to nie będzie tego problemu i ja się tego trzymam co piszę strzelisty, że się spierdolą.
