17-06-2026, 13:31
Kilka słów o naszym przeciwniku pojawiło się ostatnio na fanpagu "Futbol po Skandynawsku":
Co dalej z Aarhus GF? Odejścia z mistrza Danii⚪️⚪️
40 lat czekania na mistrzostwo zostało zakończone w przedostatniej kolejce sezonu 2025/26 kiedy to AGF zapewnił sobie tytuł. Chcielibyśmy powiedzieć "no to teraz już z górki" ale rzeczywistość jest taka, że na szczycie najtrudniej jest się utrzymać.
I tak też może być w przypadku "De Hviie". Już teraz bowiem opuściło ich trzech piłkarzy.
Pierwszy to Felix Bejimo. Szwedzki obrońca nie przedłużył z klubem kontraktu i przeszedł do FC Kopenhagi. Wywołało to furię kibiców AGH, dla których do kolejny "zdrajca" wybierający bogatszego rywala.
Kawałek dalej, bo do Brøndby IF odszedł Patrick Mortensen. Dla doświadczonego snajpera to powrót do drużyny, w której juniorach grał ponad 15-lat temu. Mortensen nigdy nie negował swego emocjonalnego stosunku do Brøndby, ale...kibice i tak są rozdarci, ich legenda odchodzi bowiem do dużego rywala.
Poczucia zdrady nie wywołał natomiast Henrik Dalsgaard. Doświadczony obrońca po prostu zakończył karierę, podczas której zanotował 27 występów w reprezentacji oraz zdobył trzy mistrzostwa i dwa puchary Danii, a także puchar Belgii.
No i dobra. Ktoś powie, Bejimo strata, ale pozostali dwaj to 36-letni gracze. I tak trzeba by ich powoli wymienić. I tu zgoda, że wieczni by oni nie byli, ale...tylko dziesięciu graczy AGF zagrało ponad 50% możliwych minut we wszystkich rozgrywkach poprzedniego sezonu i wszyscy trzej w tym gronie byli!
I teraz tak. W zeszłym sezonie AGF na boisku, chociaż minutę spędziło trzydziestu piłkarzy. Ale tylko osiemnastu zagrało ponad 18% możliwych minut. Z tego grona Mads Emil Madsen opuścił drużynę jeszcze w sierpniu zeszłego roku, a więc w klubie zostaje czternastu realnie regularnie grających graczy.
A przecież Aarhus ma grać na trzech frontach, bo startując z kwalifikacji do Ligi Mistrzów, muszą mierzyć co najmniej w Ligę Konferencji! I jak tu ma pracować Jakob Poulsen? No być może dać szansę tym, którzy z różnych przyczyn łapali cały rok ogony, może dać większą szansę młodym, ale na pewno liczyć na transfery.
Aarhus w ostatnich latach stabilnie wydaje 3mln-5mln euro na sezon. Fakt faktem niedawno klub pochwalił się rekordowym zyskiem ze sprzedaży mistrzowskich koszulek w wysokości 17 milionów koron duńskich (około 2,3mln euro) ale też podpisał nową umowę na wynajem stadionu od gminy na 15 milionów koron duńskich. Dla porównania Nordsjælland płaci ok. 4mln, a Midtjylland 3,8mln rocznie.
Mówiąc delikatnie, nie spodziewamy się nagłego skoku w budżecie transferowym Aarhus.
Czy więc ta optymistyczna kwota 5mln euro na transfery wystarczy, by uzupełnić skład, którego trzon stanowi czternastu piłkarzy mających grać na trzech frontach? Na to odpowiedź otrzymamy dopiero w trakcie sezonu, już teraz jednak warto popatrzeć na mistrzów Danii z obawą. Przed Jakobem Poulsenem ogromne wyzwanie.
✒️ Wiktor Morawski
Co dalej z Aarhus GF? Odejścia z mistrza Danii⚪️⚪️
40 lat czekania na mistrzostwo zostało zakończone w przedostatniej kolejce sezonu 2025/26 kiedy to AGF zapewnił sobie tytuł. Chcielibyśmy powiedzieć "no to teraz już z górki" ale rzeczywistość jest taka, że na szczycie najtrudniej jest się utrzymać.
I tak też może być w przypadku "De Hviie". Już teraz bowiem opuściło ich trzech piłkarzy.
Pierwszy to Felix Bejimo. Szwedzki obrońca nie przedłużył z klubem kontraktu i przeszedł do FC Kopenhagi. Wywołało to furię kibiców AGH, dla których do kolejny "zdrajca" wybierający bogatszego rywala.
Kawałek dalej, bo do Brøndby IF odszedł Patrick Mortensen. Dla doświadczonego snajpera to powrót do drużyny, w której juniorach grał ponad 15-lat temu. Mortensen nigdy nie negował swego emocjonalnego stosunku do Brøndby, ale...kibice i tak są rozdarci, ich legenda odchodzi bowiem do dużego rywala.
Poczucia zdrady nie wywołał natomiast Henrik Dalsgaard. Doświadczony obrońca po prostu zakończył karierę, podczas której zanotował 27 występów w reprezentacji oraz zdobył trzy mistrzostwa i dwa puchary Danii, a także puchar Belgii.
No i dobra. Ktoś powie, Bejimo strata, ale pozostali dwaj to 36-letni gracze. I tak trzeba by ich powoli wymienić. I tu zgoda, że wieczni by oni nie byli, ale...tylko dziesięciu graczy AGF zagrało ponad 50% możliwych minut we wszystkich rozgrywkach poprzedniego sezonu i wszyscy trzej w tym gronie byli!
I teraz tak. W zeszłym sezonie AGF na boisku, chociaż minutę spędziło trzydziestu piłkarzy. Ale tylko osiemnastu zagrało ponad 18% możliwych minut. Z tego grona Mads Emil Madsen opuścił drużynę jeszcze w sierpniu zeszłego roku, a więc w klubie zostaje czternastu realnie regularnie grających graczy.
A przecież Aarhus ma grać na trzech frontach, bo startując z kwalifikacji do Ligi Mistrzów, muszą mierzyć co najmniej w Ligę Konferencji! I jak tu ma pracować Jakob Poulsen? No być może dać szansę tym, którzy z różnych przyczyn łapali cały rok ogony, może dać większą szansę młodym, ale na pewno liczyć na transfery.
Aarhus w ostatnich latach stabilnie wydaje 3mln-5mln euro na sezon. Fakt faktem niedawno klub pochwalił się rekordowym zyskiem ze sprzedaży mistrzowskich koszulek w wysokości 17 milionów koron duńskich (około 2,3mln euro) ale też podpisał nową umowę na wynajem stadionu od gminy na 15 milionów koron duńskich. Dla porównania Nordsjælland płaci ok. 4mln, a Midtjylland 3,8mln rocznie.
Mówiąc delikatnie, nie spodziewamy się nagłego skoku w budżecie transferowym Aarhus.
Czy więc ta optymistyczna kwota 5mln euro na transfery wystarczy, by uzupełnić skład, którego trzon stanowi czternastu piłkarzy mających grać na trzech frontach? Na to odpowiedź otrzymamy dopiero w trakcie sezonu, już teraz jednak warto popatrzeć na mistrzów Danii z obawą. Przed Jakobem Poulsenem ogromne wyzwanie.
✒️ Wiktor Morawski
