19-06-2026, 12:03
Bardzo ciekawy artykuł Szymona Janczyka na temat naszego nowego nabytku:
https://weszlo.com/tak-lech-dopial-darmo...M903qloa3g
Na uwagę moim zdaniem zasługują zwłaszcza te 2 fragmenty:
"Sayyadmanesh zaczął przekonywać się do projektu Lecha, w czym pomógł także Ali Gholizadeh. Krajan skrzydłowego zasługuje na wyróżnienie, bo zachwalał Lecha dokładnie wtedy, gdy sam wahał się, czy zostanie w klubie, gdy trwały negocjacje kontraktowe. Mógł temat olać, tymczasem zachęcał, namawiał i… przekonał."
Oraz:
"Allahyar Sayyadmanesh miał kolejkę chętnych, jak to bywa w przypadku piłkarzy, którym kończą się umowy. Chciały go kluby w Belgii, gdzie wyrobił sobie dobrą markę. To piłkarz, który obstawi i lewą, i prawą stronę ofensywy. Zagra nawet z przodu, więc stanowi naprawdę dobre zabezpieczenie kilku pozycji. Dlatego chciało go Charleroi czy – tak podają irańskie media – Anderlecht. Według wiedzy Weszło Irańczykiem zainteresowany był też Augsburg, ale tam nie odgrywałby pierwszoplanowej roli. W ojczyźnie do wyliczanki dodają hiszpańskie Levante i niemieckie Schalke 04."
To, co cieszy, to to, że już kilka źródeł podkreśla, że to była "jedynka" Lecha na tę pozycję. To bardzo cieszy. Zapewne były na tej liście inne mocne nazwiska, a pozyskanie jedynki zawsze musi cieszyć, bo znaczy, że było do niego wyjątkowo duże przekonanie.
Dodatkowo w klubie mówią, że obserwowali go już od kilku lat, ale nie był dostępny dla takich maluczkich jak my.
Mega.
https://weszlo.com/tak-lech-dopial-darmo...M903qloa3g
Na uwagę moim zdaniem zasługują zwłaszcza te 2 fragmenty:
"Sayyadmanesh zaczął przekonywać się do projektu Lecha, w czym pomógł także Ali Gholizadeh. Krajan skrzydłowego zasługuje na wyróżnienie, bo zachwalał Lecha dokładnie wtedy, gdy sam wahał się, czy zostanie w klubie, gdy trwały negocjacje kontraktowe. Mógł temat olać, tymczasem zachęcał, namawiał i… przekonał."
Oraz:
"Allahyar Sayyadmanesh miał kolejkę chętnych, jak to bywa w przypadku piłkarzy, którym kończą się umowy. Chciały go kluby w Belgii, gdzie wyrobił sobie dobrą markę. To piłkarz, który obstawi i lewą, i prawą stronę ofensywy. Zagra nawet z przodu, więc stanowi naprawdę dobre zabezpieczenie kilku pozycji. Dlatego chciało go Charleroi czy – tak podają irańskie media – Anderlecht. Według wiedzy Weszło Irańczykiem zainteresowany był też Augsburg, ale tam nie odgrywałby pierwszoplanowej roli. W ojczyźnie do wyliczanki dodają hiszpańskie Levante i niemieckie Schalke 04."
To, co cieszy, to to, że już kilka źródeł podkreśla, że to była "jedynka" Lecha na tę pozycję. To bardzo cieszy. Zapewne były na tej liście inne mocne nazwiska, a pozyskanie jedynki zawsze musi cieszyć, bo znaczy, że było do niego wyjątkowo duże przekonanie.
Dodatkowo w klubie mówią, że obserwowali go już od kilku lat, ale nie był dostępny dla takich maluczkich jak my.
Mega.
