02-07-2026, 09:34
Jak trenujesz drużynę tylko przez jedną rundę to możesz być Mariuszem Misiurą i być liderem trenując Płock. To w naszej lidze jest zupełnie normalne, że jakiś papudrok ma jednorundowy wyskok. Trafi ci się dobry układ meczów, trudny przeciwnik po meczu pucharowym, spadkowicze u siebie, ekipa w dołku i punktujesz.
Papszun w Legii miał Raków po rewanżu z Fiorentiną, Jagę po rewanżu z Fiorentiną, Górnik po meczu pucharowym i bramki strzelali albo z karnych albo przeciwnik sobie sam. Jak Legia grała z Lechią to ta miała już obrany kurs na 1 ligę zdobywając 1 punkt w 5 poprzedzających meczach. W podobnej formie była też Pogoń i Cracovia gdy grały z Legią. Podobnie było z Płockiem. Termalika jak grała z Legią była już zdegradowana a i tak w całym meczu była lepsza.
To nie jest tak, że Papszun przyszedł do Legii, zrobił z niej drużynę która grała dobrze i wygrywała przekonująco.
Papszun w Legii miał Raków po rewanżu z Fiorentiną, Jagę po rewanżu z Fiorentiną, Górnik po meczu pucharowym i bramki strzelali albo z karnych albo przeciwnik sobie sam. Jak Legia grała z Lechią to ta miała już obrany kurs na 1 ligę zdobywając 1 punkt w 5 poprzedzających meczach. W podobnej formie była też Pogoń i Cracovia gdy grały z Legią. Podobnie było z Płockiem. Termalika jak grała z Legią była już zdegradowana a i tak w całym meczu była lepsza.
To nie jest tak, że Papszun przyszedł do Legii, zrobił z niej drużynę która grała dobrze i wygrywała przekonująco.
