02-07-2026, 11:23
Mimo to ciągle są u nich ananasy piszące tak:
"Teraz mamy Papszuna. Poprzedni mecz zawaliła czerwona kartka z czapy i Lech był w gazie, przed własną publicznością. Wcześniej jednak zdarzyło mi się oglądać mecze Lecha z Rakowem za Papszuna i zazwyczaj Lech nie pierdnął. W sezonie 24/25 to była deklasacja."
"Przecież ostatni mecz to perfidny wałek."
"Teraz mamy Papszuna. Poprzedni mecz zawaliła czerwona kartka z czapy i Lech był w gazie, przed własną publicznością. Wcześniej jednak zdarzyło mi się oglądać mecze Lecha z Rakowem za Papszuna i zazwyczaj Lech nie pierdnął. W sezonie 24/25 to była deklasacja."
"Przecież ostatni mecz to perfidny wałek."
