(20-07-2026, 13:46)dst95 napisał(a): Która para jest tak wyraźnie, wyraźnie łatwiejsza, niż ta, którą mamy?
Jak dla mnie wyłącznie ostatnia i ew. pierwsza jest nieco łatwiejsza/porównywalna, reszta to są trudniejsi rywale, niż Sabah/Kuopio.
Wg rankingów ELO, oba zespoły w pierwszej i ostatniej parze mają współczynniki poniżej 77 (Lech 84.3).
To jest niebo a ziemia - są słabsze niż jakikolwiek zespół w ekstraklasie.
Sabah, Levski i Hapoel są porównywalne z GKS czy z Legią.
Mjallby i Craiova z Jagą / Rakowem.
Tak że mogliśmy trafić dużo lepiej, albo odrobinkę gorzej.
====
A co do "jak chcesz wygrać, to musisz wygrać z każdym" - to ja się z tym kompletnie nie zgadzam.
Jest to bardzo naiwne podejście.
Ja wyznaję zasadę: "wygraj albo zajdź jak najdalej".
Czyli im słabsi rywale wcześniej, tym lepiej, bo tym większe szanse na kolejną rundę.
Czas na trudne przyjdzie później.
Argentyna na MŚ nikogo jeszcze nie przekonała jaką dobry układ to robi różnicę?
Doczłapali się aż do finału, a porównywalne jakościowo Holandia, Belgia, Maroko, Chorwacja i Portugalia zawinęły się dużo wcześniej. Bo trafiły od razu na wymiataczy.
