30-07-2026, 09:55
Co macie do Frederiksena? Zachowaliśmy skład z poprzedniego sezonu, ale w ŻADEN SPOSÓB się nie wzmocniliśmy. Sayyadmanesh za późno, na ten moment jest to taki Ismaheel, którego nie ma, przyszedł Yegbe, ale odszedł Milić, za Oumę nikt się nie pojawił. Cała drużyna przeszła obok meczu. Nikt nie zasługuje na pochwałę, żaden Gurgul czy ktokolwiek. Olali kompletnie Aarhus. Woda, w której przez cały rok przeleżała szmata stała się żyburą, upały dały się we znaki, na wierzchu wiadra zrobił się kożuch i takim mętnym szambem wyłapaliśmy na twarze.
Ja osobiście z pucharów wyleczyłem się na długo. Nie można było wyjebać się na pierwszym kroku do Ligi Mistrzów, a oni zrobili to mimo zdemolowania Duńczyków na ich ziemi. Wczoraj zrobili wszystko, by mokra szmata się uaktywniła. Ciężko było tego dokonać, ale im się "udało".
Została liga.
Ja osobiście z pucharów wyleczyłem się na długo. Nie można było wyjebać się na pierwszym kroku do Ligi Mistrzów, a oni zrobili to mimo zdemolowania Duńczyków na ich ziemi. Wczoraj zrobili wszystko, by mokra szmata się uaktywniła. Ciężko było tego dokonać, ale im się "udało".
Została liga.

