30-07-2026, 11:43
Ja z racji odległości na Lecha robię dobre kilka tysięcy km rocznie. Wracając do domu w humorze jak wszyscy miałem dużo czasu do przemyśleń.
W pewnym momencie doszedłem do wniosku, że takie już jest kibicowanie Lechowi. Mokra szmata musi się zdarzyć, ta była najgorsza od wielu lat przez wynik pierwszego meczu i szanse po przejściu tej rundy (przebiła nawet sezon z przerwaniem meczu z legią).
Teraz koniec z marzeniami do końca sezonu, trzeba mieć nadzieję, że sztab i piłkarze to udźwigną, pograją coś w jakichś pucharach (dla rankingu klubowego) i ponownie wygrają ligę. Wtedy wszystko zacznie się na nowo w przyszłym sezonie, znowu będziemy wierzyć i może tym razem jednak się uda. Tyle, niestety, pozostało.
W pewnym momencie doszedłem do wniosku, że takie już jest kibicowanie Lechowi. Mokra szmata musi się zdarzyć, ta była najgorsza od wielu lat przez wynik pierwszego meczu i szanse po przejściu tej rundy (przebiła nawet sezon z przerwaniem meczu z legią).
Teraz koniec z marzeniami do końca sezonu, trzeba mieć nadzieję, że sztab i piłkarze to udźwigną, pograją coś w jakichś pucharach (dla rankingu klubowego) i ponownie wygrają ligę. Wtedy wszystko zacznie się na nowo w przyszłym sezonie, znowu będziemy wierzyć i może tym razem jednak się uda. Tyle, niestety, pozostało.
