(Wczoraj, 11:30)Pawlisko napisał(a): To była wtopa dużego kalibru, ale też nie znowu jakaś na skalę światową. Przypominam, że Fiorentina po takim samym wyniku u nas potem u siebie też przez jakiś czas miała widmo dogrywki, a z Jagą również po trzybramkowym zwycięstwie na wyjeździe u siebie nawet musiała tę dogrywkę grać. Różnica jest taka, że oni umieli w końcu przechylić te mecze na swoją korzyść, ale takie rzeczy po prostu się zdarzają i to nawet lepszym(w teorii) drużynom.
Najważniejsze by dzisiaj Kolejorz był zmotywowany i zapewnił sobie najlepszą pozycję wyjściową przed rewanżem. O spokoju nie będę pisał, bo chyba by musiała być co najmniej pięciobramkowa zaliczka byśmy mogli go poczuć.
A my cały czas mówimy o jednym meczu z zestawu 3 wygranych, remisu i porażki z odpadnięciem po karnych.
