Mecz do zapomnienia, nie mamy nr 6 nr 10 i napastnika mamy tylko połowę całe szczęście, że bramkarz się wyłożył o własne nogi bo inaczej by remisem się skończyło. Byle wygrać w niedzielę z Piastem, byle awansować dalej w LE i jakoś to będzie.
Nasz Kolejorz to Nasze życie!
