2 godzin(y) temu
( 2 godzin(y) temu)pacal napisał(a): Lis tak wychodzi do piłek rzuconych za obronę, a nie gdy napastnik biegnie sam z piłką od połowy boiska, bo to samobójstwo dla bramkarza - biegnąc z piłką można go poza polem karnym minąć jak dziecko na dziesięć sposobów, bo nie może łapać (albo przelobować).
Pamiętajmy że on musiał z tą piłką biec na pełnej parze, a nie sobie przyjmować i sklejać, bo go dwóch obrońców goniło.
Więc dla mnie te dwa przyjęcia w powietrzu to był dobry sposób wykończenia tego.
Zresztą - pitu pitu, a Agnero strzelił.
Walemark, Ishak, Pablo z niewiele gorszych okazji - nie,
Do nich kierujmy żale.
Nie no, obiektywnie to Agnero sytuacja nie była aż taka prosta. Bo jednak na pełnej parze musiał opanować piłkę i na końcu na pełnym biegu wykończyć akcje. Niby proste, ale tak jak piszę. Taki Ishak i przykładowo ten Rodriguez to ze swoją motoryką to prawdopodobnie daliby się złapać. Najprostszą to miał nasz joga bonito Pablito.

