(Wczoraj, 15:29)Mosina napisał(a): Jedna rzecz, która mnie wczoraj strasznie raziła, i to nie pierwszy oczywiście raz, gdy gramy atak pozycyjny, a przeciwnik jest ustawiony w średniej (a nie niskiej) obronie, to nie podejmowanie żadnych prób przerzutu za linię obrony.
Palma często wbiegał, podobnie jak w poprzednich meczach, a my cyk - i do boku.
Nie wiem czy tego nie trenujemy, czy trenujemy i się boimy, czy nie ma komu tego spróbować, bo musiałby to być ktoś z obrony. Gurgul to już w ogóle - nie podawał do skrzydłowego, nawet jak piłka miałaby minąć jednego przeciwnika.
Albo wiecie co mnie najbardziej wkurwia. Palma to już często to ignoruje. Ale jak jest to budowanie ataku pozycyjnego i piłka wyleci na aut. To po lewej często Gurgul biegnie, żeby wyrzucić. I to się kończy tym, że Gurgul tam biegnie, zastanawia się godzinę i podaje i tak do najbliższego. To po co wgl on tam lezie. xd Przecież to nie ma żadnego sensu. To już lepiej robić tak jak Palma, że wziąć tę piłkę i spróbować szybko wyrzucić jakoś niekonwencjonalnie. A nie celebrować ten wyrzut z autu, że już wszyscy zdążą się ustawić a i tak przecież podajesz do najbliższego, bo nie gramy długich autów.
