13-08-2026, 08:52
Cały czas tworzysz historie typu:
" A może jest tak, że klub po kolejnej kontuzji na odczepnego by udobruchać podaje datę z czapy, że te trzy tygodnie zlecą i zawodnik będzie do dyspozycji, a po czterech tygodniach jak wiara zaczyna dopytywać gdzie jest piłkarz, rzucają w przestrzeń medialną że dodatkowe badania i jeszcze chwila, już za momencik zacznie trenować indywidualnie". A co jeśli tak nie jest? Ty rzucasz sobie "a może" i potem w to wierzysz i dorabiasz kolejne wątki zakładając, że to nie jest "a może" tylko "tak jest" a potem bronisz tego jak prawdy objawionej. Większość dyskusji opiera się na takich "amożach" przy czym jak czyjeś "amoże" nie pokrywa się z czyimś "amożem" to już tworzy się kolejne "amoża" dotyczące adwersarza. I tak to się żyje na tej wsi.
Idąc tym tropem trzeba ściągnąć kogoś za Bengtssona.
" A może jest tak, że klub po kolejnej kontuzji na odczepnego by udobruchać podaje datę z czapy, że te trzy tygodnie zlecą i zawodnik będzie do dyspozycji, a po czterech tygodniach jak wiara zaczyna dopytywać gdzie jest piłkarz, rzucają w przestrzeń medialną że dodatkowe badania i jeszcze chwila, już za momencik zacznie trenować indywidualnie". A co jeśli tak nie jest? Ty rzucasz sobie "a może" i potem w to wierzysz i dorabiasz kolejne wątki zakładając, że to nie jest "a może" tylko "tak jest" a potem bronisz tego jak prawdy objawionej. Większość dyskusji opiera się na takich "amożach" przy czym jak czyjeś "amoże" nie pokrywa się z czyimś "amożem" to już tworzy się kolejne "amoża" dotyczące adwersarza. I tak to się żyje na tej wsi.
Idąc tym tropem trzeba ściągnąć kogoś za Bengtssona.
