Nikt nie pisze o Agnero jako o zbawcy klubu. To samo by było, gdyby chodziło o jakiegokolwiek piłkarza z naszej kadry, który jest od roku w klubie. Wszystkie ręce i nogi na pokład "gramy o puchary". Bez wyjątku. Możliwości formalne były, co potwierdził wiceminister, który sam wyraził zdziwienie i odesłał do piłkarza i klubu. Więc decyzja została podjęta przez piłkarza i/lub klub....Decyzja o pierwszym kontakcie w połowie lipca również. No chyba, że również nie było możliwości pierwszego kontaktu...Śmiech przez łzy.
|
Ocena wątku:
Title: Quo Vadis Lech Poznań
Tryb normalny |
Browsing: 23 gości
