Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 11 głosów - średnia: 1.36
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Quo Vadis Lech Poznań
Tryb drzewa
Mogliśmy ten zestaw wyciągnąć w LM - oczywiście wtedy ze zwycięzcą.
 
Odpowiedz
Ja wiem, że to nie są ogórki, podkreśliłem to w swoim poście.

Niemniej nie ma we mnie jakiejś wewnętrznej zgody, że będąc tak poukładanym i dobrym europejskim klubem na europejskim poziomie jak LP, obawiamy się mistrza Azerbejdżanu z wyceną kadry na poziomie Motoru Lublin.

Śmiem twierdzić z 90% pewnością, że to rywal znacznie trudniejszy, aniżeli Motor Lublin, ale to jest co najmniej półka lub dwie niżej, niż Aarhus.

Nie sądzę, aby na takim Palmie, Lisie, Yegbe, czy Walemarku takie drużyny robiły najmniejsze wrażenie. Każdy z nich grał z drużynami 1-2 półki wyżej, niż Aarhus, więc naprawdę dajmy sobie siana z nadmiarowym stresem.

Kurczę, naprawdę ich najdroższym piłkarzem jest Puchacz, który chwilę temu miał problem ze znaleziemiem jakiegokolwiek klubu, to o czymś świadczy.

Można mnie rozliczać z tych słów - jeśli przejdziemy Aarhus, stawiam na 4/5-0/1 dla nas w tym dwumeczu z Sabah.
 
Odpowiedz
(20-07-2026, 13:18)raszko napisał(a): Mogliśmy ten zestaw wyciągnąć w LM - oczywiście wtedy ze zwycięzcą.

Tak, Ci Litwini byliby optymalni w eliminacjach do LM. No ale nic, trzeba będzie uporać się z Sabah. Będzie na żyletki, ale i tak. Najpierw tych Duńczyków spróbować machnąć.
 
Odpowiedz
Ale bach bach Karabach opierdolili w lidze.
 
Odpowiedz
Mecze z Motorem też się same nie wygrywają...
 
Odpowiedz
To żeście trafili z tym Karabachem.

Tak się śmiesznie składa, że i tu Polak jest najdroższym zawodnikiem - tym razem Mateusz Kochalski ze Stali Mielec.

Macie trochę traumę tego Karabachu, a to po prostu wyszedł u nas parodysta w bramce i skończyło się jak się skończyło.

Wierzę, że wnioski zostały wyciągnięte.

EDIT: @Lewik, no coś Ty?

Wiecie co, Wy chyba trochę zgubiliście kontekst tego, o czym rozmawiamy. Rozmawiamy o awansie do najlepszych rozgrywek klubowych świata, zarobieniu 20mln EUR + cała kasa z merchu i ze zwiększonych stawek od sponsorów, które z pewnością uległyby z czasem istotnemu zwiększeniu, czyli pewnie bliżej z 30m EUR, nie mówiąc o wypromowaniu kadry etc. Trzeba chyba coś po drodze pokazać i ograć jakieś w miarę poważne drużyny, a nie samych amatorów z San Marino i jeśli trafiamy po drodze drużyny na poziomie jakiejś Pogoni Szczecin, czy np. Górnika Zabrze, to jest to raczej powód do sporej radości, aniżeli strachu i zbyt dużej pokory.

Wejście do LM pozwoliłoby zatrzymać któregoś z wychowanków, zrobić być może 1-2 transfery premium, co w teorii mogłoby zwiększyć szansę na obronę mistrzostwa i granie za rok w PO LM, bo przypominam, że tak będzie.

Gra idzie o szanse na potencjalne PRZESKALOWANIE budżetu i samego klubu o rząd wielkości. A więc o gigantyczną stawkę. Jeśli droga do tego wiedzie przez pokonywanie takich drużyn jak te, na które trafiliśmy, to trzeba się z tego cieszyć, że nie dostajemy na twarz kogoś poza zasięgiem, tylko drużyny na każdej teoretycznej płaszczyźnie (bo ostatecznie o tym, kto jest lepszy, decyduje boisko) gorsze od nas.

Interesujecie się trochę tenisem? To jest trochę tak, jakby Iga Świątek chciała wygrać szlema nie grając z Sabalenką, Rybakiną, czy Gauff tylko zagrać po drodze wyłącznie z zawodniczkami pokroju Diane Parry, Linda Fruhvirtową czy jakaś Eva Lys.

Ja na ten moment boję się tylko Aarhus. Ograli gigantyczne marki (Kopenhaga, FCM, Brondby) - te dwie pierwsze drużyny to kluby znacznie, znacznie większe niż my. Niesamowita intensywność gry, dobry trener, utalentowani młodzi zawodnicy którzy na pewno zrobią nam problemy. To jest trudne granie, a nie mistrz Azerbejdżanu.
 
Odpowiedz
(20-07-2026, 13:25)dst95 napisał(a): To żeście trafili z tym Karabachem.

Tak się śmiesznie składa, że i tu Polak jest najdroższym zawodnikiem - tym razem Mateusz Kochalski ze Stali Mielec.

Macie trochę traumę tego Karabachu, a to po prostu wyszedł u nas parodysta w bramce i skończyło się jak się skończyło.

Wierzę, że wnioski zostały wyciągnięte.

EDIT: @Lewik, no coś Ty?

Wiecie co, Wy chyba trochę zgubiliście kontekst tego, o czym rozmawiamy. Rozmawiamy o awansie do najlepszych rozgrywek klubowych świata, zarobieniu 20mln EUR + cała kasa z merchu i ze zwiększonych stawek od sponsorów, które z pewnością uległyby z czasem istotnemu zwiększeniu, czyli pewnie bliżej z 30m EUR, nie mówiąc o wypromowaniu kadry etc. Trzeba chyba coś po drodze pokazać i ograć jakieś w miarę poważne drużyny, a nie samych amatorów z San Marino i jeśli trafiamy po drodze drużyny na poziomie jakiejś Pogoni Szczecin, czy np. Górnika Zabrze, to jest to raczej powód do sporej radości, aniżeli strachu i zbyt dużej pokory.

Interesujecie się trochę tenisem? To jest trochę tak, jakby Iga Świątek chciała wygrać szlema nie grając z Sabalenką, Rybakiną, czy Gauff tylko zagrać po drodze wyłącznie z zawodniczkami pokroju Diane Parry, Linda Fruhvirtową czy jakaś Eva Lys.

No właśnie był temacik poruszany w różnych dyskusjach na jakichś meczykach czy innych kanałach sportowych. Big Grin

"Trzeba chyba coś po drodze pokazać i ograć jakieś w miarę poważne drużyny" - Fałsz. Trzeba pokonać drużyny, które zostaną wylosowane. I wcale nie trzeba niczego pokazać vide Legia gdy wchodziła. 

To co mówią "eksperci" często z Warszawki, w tych programach, że "jak Lech boi się Aarhus to nie ma co iść do LM, bo tam będą lepsi". Oczywiście, że będą lepsi, ale można wylosować lepiej i można wylosować gorzej. Legia, gdy awansowała do LM to miała po drodze samych ogórków. Nie zawsze tak się trafia, ale jak można trafić na kogoś słabszego, a dostajesz na ryj od razu Aarhus to jednak trochę pech. I nikt się ich nie boi, każdy przyjmuję rzeczywistość, ale po prostu uprzejmie zwracamy uwagę na wielkość "kłód" jakie los rzuca pod nogi. 

Podobnie Sabah. Nikt ich się nie boi, po prostu zwraca się uwagę na fakt, że można było trafić lepiej. I wówczas trzeba byłoby ograć trochę mniej poważne drużyny niż Sabah, np. Żargilis Kowno. 

Także na luzie, każdy jest świadomy, że to nie te czasy, że jako mistrz masz w eliminacjach FC Barcelonę jak kiedyś Wisła, ale wyjazd do Sabah, szczególnie tam, nie musi być spacerkiem. 

Ale kończąc ten wątek, wiadomo jakie są wstępne terminy tych meczów i czy pierwszy mecz gramy u siebie czy na wyjeździe?
 
Odpowiedz
4 i 11 sierpnia. Z tego co się orientuję to rewanż na wyjeździe akurat.
 
Odpowiedz
No w sumie trochę tak zrobiła Wimbledon 2025. Pewnie też bym wolał żeby po epickim meczu dokonali zemsty do 40 latach na Barcelonie... ale skoro można łatwiej.
 
Odpowiedz
Nikt tu nie jest debilem i oczywistym jest to, że aby dostać się do LM to trzeba wejść na jakiś tam poziom i stuknąć nawet tych teoretycznie lepszych rywali. Chodzi tu tylko o to, że te losowania nam nie idą. Można było trafić i w II jak i w III rundzie ogórków, gdzie przy dobrej spinie temat mógłby być załatwiony w pierwszym meczu a na rewanż można by było trochę zrotować. Z Duńczykami na taki manewr szans raczej nie ma a ten Sabah obawiam się, że też może się postawić i trzeba będzie spiąć pizdę w obu meczach. Ciesze się, że jesteś takim optymistą, ja nauczony doświadczeniem jestem realistą.

E: @dst95
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 12 gości