(24-12-2025, 15:01)MichalM napisał(a): Niekoniecznie trzeba wydawać milionów ale trzeba mieć w zamian profesjonalistów w dziale scoutnigu.
Przykład Jagielloni, oni według transferrmarkt wydają niewiele a najdroższym zawodnikiem był w ciągu 3 lat Vital za 300 tys Euro.
To wszystko prawda.
Natomiast dla nas (i reszty ligi) będzie kolosalnym problemem gdy pewnego pięknego dnia, obie te cechy w jakimś klubie się zbiegną (chyba że to my będziemy tym klubem

).
Gdy ktoś kto ma 10x głębsze kieszenie niż Jaga, zacznie z równą skutecznością jak oni wyszukiwać niedocenianych graczy, ale nie za 300k, tylko za 3mln eur. Ludzi z mega-potencjałem, którzy po okazaniu tegoż w europejskich pucharach zaczną być z tego klubu sprzedawani za 20-30 mln.
Wyobraźcie sobie klub w którym po boisku biega 11 Palmów (mniej niestałych), Gholizadehów (z lepszym zdrowiem), Ishaków (młodszych) itp. a na rezerwie siedzi kolejnych 5.
Jeśli to będzie Lech to będzie to bardzo przyjemny czas dla nas.
Jeśli to będzie inny klub, to my i reszta ligi będziemy w czarnej d... na wiele lat.
I teraz dochodzimy do sedna niepokoju części z nas:
Mając wielki budżet (np. Widzew) można stosunkowo łatwo zbudować świetny skauting, i wtórnie dobrą akademię.
Mając świetny skauting (i niewielkie środki) nie da się zbudować wielkiego budżetu, a droga przez akademię to wieloletni, mozolny wysiłek, który łatwo spartolić.
Narazie im nie styka know-how, ale któregoś dnia się to może zmienić.
Szczególnie jeśli trafią w naprawdę ogarniętego dyrektora sportowego.