Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 1.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Lech Poznań - Lechia Gdańsk, 31.01.2025 20:15
Tryb drzewa
#41
Problem jest głębszy - 8 ostatnich meczów, 8 qrwa i tylko jedno zwycięstwo... w tym tempie po meczu z Rakowem będziemy w okolicy strefy spadkowej.
Edit. Oczywiście meczów ligowych.
 
Odpowiedz
#42
Totalna kompromitacja piłkarzy i sztabu szkoleniowego choć tych drugich to zupełnie mnie nie dziwi Smile Teraz tylko przez 2 miesiące pierdolenie Frederiksena jak to on będzie wyciągał wnioski i może jakiś zbieg okoliczności (kontuzje, kartki) sprawi, że kilka spotkań przed końcem ustawi coś dobrze... To jest niesamowite, nigdy nie widziałem gościa z aż tak zabetonowaną głową. Z drugiej strony nie chce mi się wierzyć że Mońka był gotowy do gry dzisiaj, musiało coś mu się stać, bo nawet gdybyśmy mieli na ławce największego na świecie trenerskiego fajtłapę to Skrzypczak by tego spotkania nie dokończył
 
Odpowiedz
#43
(31-01-2026, 23:20)m94g napisał(a):
(31-01-2026, 23:16)Zabal napisał(a): A ty kurwiszonie wyzywasz piłkarzy więc kozaczku powiedz w twarz internetowy trollu a jak nie to zwyczajnie wypierdalaj

Daj sobie spokój mała żabko. Zaproś Milicia na piwko i tak sobie imprezujcie wtedy będzie chociaż spokój w obronie. Tylko Wojciech Mońka, pamiętaj.

Mam nadzieję że w Gliwicach ci wypierdole... a nieeee frajer popisze tutaj. Zejdź mi z oczu pizdo.

Mecz przegrany bo bylo zimno. Dramat
 
Odpowiedz
#44
Co tu się odwala Big Grin to nie mam pytań.

Brak transferów się kłania, mamy super ofensywę i defensywę do dupy i takie są tego skutki. Plus trenera który tego nie ogarnia. To widać!
 
Odpowiedz
#45
(31-01-2026, 23:25)Skorpion napisał(a): Co tu się odwala Big Grin to nie mam pytań.

Brak transferów się kłania, mamy super ofensywę i defensywę do dupy i takie są tego skutki. Plus trenera który tego nie ogarnia. To widać!

A to już od dawna widać ale czego się spodziewać po zarządzie który nie ma jaj na konkretne decyzje.
Nasz Kolejorz to Nasze życie!
 
Odpowiedz
#46
Panowie dajcie spokój, emocje na bok.

Cała obrona fatalnie ale brakuje nam boiskowego rozbójniczka na 6-tce. Kozubal jest za miękki, Jagiełło lepszy na 8-ce.
Reszta została napisana. Jeszcze mecz dwa i będziemy musieli się pucharem ratować.
 
Odpowiedz
#47
Należy podziękować Mrozkowi, że nie dostaliśmy piątki
 
Odpowiedz
#48
W pucharze ktoś zagra jak Lechia i jest po Nas.. także ten tego. Latem podziękować dziadkowi i szukać kogoś innego plus niech się góra weźmie do roboty.Śmieszna scena w C+ jak coś nie wyszło i się młody Rutek wkurzał.. ciekawe na co skoro to on nie zrobił transferów.
 
Odpowiedz
#49
Szok ile już bramek straciliśmy w tym sezonie po indywidualnych błędach Skrzypczaka. Najlepszy obrońca zeszłego sezonu zalicza chyba najbardziej spektakularny zjazd w lidze. Przy bramce Bobcka nawet dwa błędy zanotował: pierwszy przy wyprowadzaniu, drugi przy złamaniu lini spalonego. My z takimi wielbłądami w obronie nie mamy na co liczyć w tym sezonie niestety. Tak się nie da.
 
Odpowiedz
#50
Widzę że prawie wszyscy podobne wnioski co ja.

Zaczynamy rundę tak samo jak poprzednią - od wpier.olu u siebie po 2 mega-błędach obrońców, przysypiając na początku meczu. Z przodu wyglądało to lepiej niż z Cracovią, szczególnie po wejściu Palmy i Walemarka, ale marne pocieszenie skoro też tylko 1 raz się udało strzelić.

Tak to jest jak się sadza na ławie najbardziej zdyscyplinowanego aktualnie obrońcę w Lechu, który uspokoił nam koniec jesieni.
Milić - szkoda strzępić przysłowiowego ryja. Brak doskoku przy 0:1, niewybaczalny błąd przy 1:2.
Skrzypczak, jak to Skrzypczak. Praktycznie niewidoczny. Źle podał w niegroźnej sytuacji, do tego później nie kontrolował linii spalonego, przez co gol Bobcka był prawidłowy. Obrońcy generalnie rozgrywali bardzo zachowawczo. Woleli wycofać niż podjąć nawet niewielkie ryzyko, albo zagrać jakąś ciekawszą piłkę na wolne pole. A tu akurat bez sensu zaryzykował i od razu bramka.
Porażająca ilość sytuacji w których obrońcy grali elektrycznie, oddając piłkę rywalowi, albo 2 a nawet 3 piłkarzy Lecha zderzało się ze sobą w defensywie, gubiąc piłkę na korzyść przeciwnika.
Wygląda że w grze obronnej jesteśmy z powrotem w punkcie wyjścia.

W środku było bardzo, bardzo słabo w zestawieniu Jagiełło-Kozubal.

Z przodu - Ishak powinien w przerwie zostać zmieniony, fatalny mecz zarówno jeśli chodzi o decyzyjność, jak i o skuteczność.

Mrozek nam parę setek wybronił, i parę stykowych piłek po babolach obrony / spóźnionych obrońcach wyratował. Przy 2 bramkach bez szans, przy 3-ciej naciągając może mógł odrobinkę więcej zrobić, ale generalnie jeden z niewielu do pochwalenia. Ali grał dobrze, Bengtsson po średnim początku się rozkręcił.
Trzej zmiennicy z 60- minuty też w miarę ok, chociaż bez wymiernych efektów.

Kurde, jak my to przegraliśmy...
Miazga w posiadaniu piłki (72 do 28) i strzałach z pola karnego (21-5), duża przewaga w xG (2.56 do 1.58). 
A wynik 1:3...
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 2 gości