Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Lech Poznań - Piast Gliwice, 15.02.2026 17:30
Tryb drzewa
#1
Czas się rozpędzać. Jestem pewien trzech punktów. Znaleźć receptę na Placha i wziąć pewny rewanż za wtopę w Gliwicach.
Mrozów już praktycznie nie ma. Liczę na błysk Palmy. Wreszcie normalniejsza godzina rozgrywania meczu. Dla wiary z Poznania nie ma wymówek, a i Landy stawią się zapewne w wielotysięcznej liczbie na trybunach.
Gonimy, gonimy, naciskamy czołówkę.
 
Odpowiedz
#2
(11-02-2026, 12:18)strzelisty jupiter napisał(a): Czas się rozpędzać. Jestem pewien trzech punktów. Znaleźć receptę na Placha i wziąć pewny rewanż za wtopę w Gliwicach.
Mrozów już praktycznie nie ma. Liczę na błysk Palmy. Wreszcie normalniejsza godzina rozgrywania meczu. Dla wiary z Poznania nie ma wymówek, a i Landy stawią się zapewne w wielotysięcznej liczbie na trybunach.
Gonimy, gonimy, naciskamy czołówkę.
Oby to było proroctwo. 

Jeśli chodzi o personalia to widzę to tak:
Mrozek-Gumny Monka Skrzypczak Gurgul-Kozubal Pablito- Leo Walemark Gholizadeh-Agnero
 
Odpowiedz
#3
Ja bym wolał by na samym czubku tej choinki wyrosła Palma.
 
Odpowiedz
#4
(11-02-2026, 12:39)strzelisty jupiter napisał(a): Ja bym wolał by na samym czubku tej choinki wyrosła Palma.

Ja ogólnie też. Ale tak zastanawiam się, bo ogólnie Agnero jak zaczynał w podstawie to wyglądał ciut lepiej. Dodatkowo, w tej pierwszej fazie meczu pewnie będzie dużo walki, pressowania, to nasz atleta będzie miał okazje się wykazać i trochę porozbijać obrońców z Gliwic. A co więcej, jak damy Palmę to potem z ławki praktycznie bez sensownego pola manewru. 

Zostaje jedynie Teofeek, który tak czy tak pewnie wejdzie, ale ostatnio jest bez formy mimo dobrej końcówki poprzedniej rundy. Okej, pewnie jakiś impuls da Jagiełło, ale to byłoby tyle. Bo nie wiem czy można liczyć w tym momencie na coś więcej od takiego Gisliego czy również będącego pod formą Pereiry. 

Oczywiście, przy wyjściu tercetem z przodu Leo-Walemark-Gholizadeh-Palma to po pierwszej połowie powinno być 3-0 do przodu, ale boje się, że może tak nie być. Big Grin
 
Odpowiedz
#5
Módlmy się, by Gholizadeh i Wålemark niczego już w tej rundzie nie złapali pod kątem zdrowotnym, bo meczów trochę do rozegrania czeka. Z częstotliwością grania jak w Premiership. Smile A cały czas tli się jeszcze szansa na obronę tytułu. Tu ważne będzie też wyeliminowanie przez Jagę Fiorentiny. Trzymam za nich w tej nie niemożliwej do wykonania robocie kciuki. Niech męczą się jak najdłużej, zdobywając jednocześnie punkty dla naszej ligi, tym bardziej że tam już nie ma Pucharu Polski.
 
Odpowiedz
#6
(11-02-2026, 12:54)strzelisty jupiter napisał(a): Módlmy się, by Gholizadeh i Wålemark niczego już w tej rundzie nie złapali pod kątem zdrowotnym, bo meczów trochę do rozegrania czeka. Z częstotliwością grania jak w Premiership. Smile A cały czas tli się jeszcze szansa na obronę tytułu. Tu ważne będzie też wyeliminowanie przez Jagę Fiorentiny. Trzymam za nich w tej nie niemożliwej do wykonania robocie kciuki. Niech męczą się jak najdłużej, zdobywając jednocześnie punkty dla naszej ligi, tym bardziej że tam już nie ma Pucharu Polski.

Zgadza się, zdrowie Aliego i Patrika kluczowe. Ja nadzieję pokładam też w tym, że Lech te końcówki sezonu potrafi mieć bardzo bardzo solidne. Liczę, że wtedy nasi ciepłolubni "południowcy" jak Palma, Teofeek, Pereira, Agnero Wink  złapią wiatr w żagle i ich forma wzrośnie. A łącząc to z potencjalnymi powrotami Murawskiego i Hakansa to powinno dać jeszcze więcej mocy, nawet mając na względzie tak częste granie. 

No a Jaga lubiła słabnąć.
 
Odpowiedz
#7
Dajcie pograć Agnero w ataku. To jest właśnie to sprawdzam albo da radę i pokaże, że potrafi i zostaje albo noga dupa drzwi i żadne przebłyski za 5 meczy i bramka strzelona Motorowi na 3:0 nie zmieni tego.
 
Odpowiedz
#8
Jaga lubiła słabnąć w ostatnim sezonie grając do 1/4 w LK. A my mieliśmy tylko ligę. I wracamy do dyskusji ze Strzelistym co ważniejsze i jak tym zarządzić. Tu się kłania szeroka wyrównana kadra. Cała tajemnica. Jak grasz wymiennie 20 zawodnikami o zblizonej jakości to dasz radę na wszystkich frontach. Musisz ich mieć
Plus filozoficzne pytanie : po co grasz w lidze a po co rok później w Europie.
 
Odpowiedz
#9
Od końca zacznę. W lidze grasz by zdobyć mistrzostwo i świętować to w maju na płocie oddzielającym Kocioł od płyty boiska. Tytuł sam w sobie jest ważny, jest powodem do dumy przez cały następny sezon. Jednocześnie puchar za wygranie ligi jest przepustką do kolejnych marzeń, dotychczas poza zasięgiem Lecha, a mianowicie walki o fazę grupową kiedyś, a pucharową teraz Ligi Mistrzów. Kropka. Smile
Jak zarządzać kadrą grając przynajmniej ponad pół sezonu na trzech frontach, co dla Kolejorza też jest czymś nowym w najnowszej historii. No właśnie ciężko zarządzać, mając w kadrze na kluczowych pozycjach Gholizadeha, Wålemarka, Håkansa, w piłkarsko podeszłym wieku już Ishaka. A wracając do poprzedniego akapitu, jako że dla mnie - powtarzam, dla mnie, nie wypowiadam się za wszystkich kibiców naszej niebiesko-białej lokomotywy, bo jest ich zbyt wielu i każdy ma inne priorytety, oczekiwania sportowe - najważniejsze jest mistrzostwo, czyli wielka nagroda za całoroczny mozolny marsz w górę tabeli (to nic że długi... a nawet przeciwnie, dzięki temu jeszcze lepiej smakuje).
Może i mamy teraz szeroką kadrę. Wyrównanej raczej nie, o to ciężko, ale - co gorsza - jej szerokość bardzo podkopuje szklane zdrowie kilku zawodników. I w każdej chwili może się okazać, że wcale szeroką nie jest. Na pewno nie była taka w rundzie jesiennej obecnego sezonu.
 
Odpowiedz
#10
Twoje zdanie znamy. W sumie mam takie samo. Tylko kto, jak i kiedy ma zadecydować o odpuszczeniu.
Wydaje mi się że to jest dzieło przypadku bardziej a ewentualnie takie podejście nasze pozwala się pocieszyć tym faktem
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości