(11-03-2026, 12:38)uncoolben napisał(a): Ja widzę z perspektywy zespołu strategiczną kwestię do rozstrzygnięcia - czy na ósemce, oprócz Jagiełły, inwestować w Gisliego - czy też w "przeprojektowanie" Pabla, który jak dla mnie nie sprawdza się na "10". Bo jezeli to drugie - to w kolejnym okienku szukamy kolejnego Sousy,
Myślę, że kawka nie wyklucza herbatki. Lech dobrze wygląda grają na dwie ósemki. I w sumie spokojnie w składzie zmieści się zarówno Pablo, Filip, Gisli (jak się ogarnie) i nowy Sousa.
Gisli ma na pewno sufit wyżej niż Pablo czy Filip, ale no musi się ogarnąć. Dobrasz mówił, że Gisli to najlepszy piłkarz Lecha z Widzewem, ale zupełnie się z tym nie zgadzam.
Pamiętam mecz z Crveną, była tam taka akcja Gisliego, gdzie w polu karnym minął rywala i prawie strzelił gola. Podobnie efektowna jak ta z Widzewem, z tym, że z Widzewem oczywiście zapakował kastę, a z Crveną nie. Tylko takie pojedyncze, świetne akcje w meczach przeplata z fazami meczu, gdy jest:
- całkowicie wyłączony z gry (zwróćcie uwagę jak często, w meczu z Widzewem albo nawet w tym nieszczęsnym meczu w LKE gdzie dostaliśmy od pasterzy, chował się i nie chciał piłki przy budowaniu akcji albo chciał ją tak na alibi nie dając za bardzo kolegą wariantów w rozegraniu. Jakby miał w tym względzie taki opóźniony zapłon, za wolno czytał grę? Nie wiem. W tym względzie jego całkowitym przeciwieństwem jest Pablo, który chce piłkę cały czas. Oczywiście, jest w tym swoim "chceniu" piłki nad wyraz chaotyczny, ale jednak, jak to się ładnie mówi, DAJE OPCJE);
- potężnie spóźniony w odbiorze (przykład stracony gol z Widzewem, ale jak wchodzi na boisko to jest to u niego regułą, że ma trochę refleks szachisty z tym swoim doskokiem. Znowu przeciwieństwo Pablo czy nawet Oumy. Wiadomo, że ci dwaj grajkowie często swoją nadpobudliwością prowokują kartki, ale jednak są agresywniejsi, bardziej pewni tej swojej gry defensywnej, a Gisli jest w tym nieśmiały jak dajmy na to dziewica wiadomo kiedy).
Także nie wiem ostatecznie, jak w tej rundzie się nie ogarnie, to czy jednak tego Gisliego nie dać na wypo faktycznie do jakiegoś beniaminka w przyszłym sezonie, żeby miał okazje więcej czasu pograć, bo u nas nie ma też czasu i okazji, żeby Gisliego budować, gdy przed nami same ważne mecze, a on jednak nie daje gwarancji w defensywie.