Liczba postów: 1,354
Liczba wątków: 14
Dołączył: Dec 2024
Reputacja:
55
12-04-2026, 20:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-04-2026, 20:12 przez strzelisty jupiter.)
Mecz jest odpowiedzią koledze po szału, który zakładał pięć wygranych w siedmiu ostatnich meczach. Jak pisałem - trzy triumfy będą ok, cztery to już będzie bardzo dobrze.
Liczba postów: 321
Liczba wątków: 4
Dołączył: Oct 2024
Reputacja:
5
2 kolejkę pod rząd nie wykorzystujemy okazji, żeby odskoczyć rywalom w tabeli. Oby się to źle nie skończyło na koniec sezonu. Obrona dzisiaj dramat, zero agresji w niskiej obronie wchodzą rywale sobie w nasze pole karne jak chcą.
Nasz Kolejorz to Nasze życie!
Liczba postów: 1
Liczba wątków: 0
Dołączył: Feb 2025
Reputacja:
0
Bengtsson wiosną zrobił o wiele więcej niż Palma i twoje pitolenie tego nie zmieni
Liczba postów: 18
Liczba wątków: 0
Dołączył: Oct 2025
Reputacja:
6
Jeszcze słowo o Bartku. On nigdy nie grał dobrze nogami, ale dzisiaj to miał jakieś apogeum nieporadności. Dramatyczne rozgrywanie od tyłu przez naszego bramkarza, a zwłaszcza długie piłki na linię ataku były skrajnie niedokładne. Utkwiło mi w pamięci zagranie z 90+6 jak w miarę nieatakowany miał pokryte wszystkie opcje na krótko więc zdecydował się na podanie do zupełnie wolnego Hakansa i wyrzucił to w aut.
Zwracam uwagę na ten fakt, ponieważ Pogoń gra tragicznie w piłkę i jedyne co mogą zaproponować za tydzień to fizyczność i zaangażowanie. Prawdopodobnie w długich momentach meczu skopiują Gieksę i zagrają bardzo wysokim pressingiem, a to połączone z naszym niechlujnym rozgrywaniem od tyłu + wykopami Bartka + stadionem przeciw nam daje dosyć oczywistą receptę na smród pod naszą bramką.
Pięć dni ma Niels ze sztabem na wymyślenie jak ominąć pressing i lepiej zbierać piłki w środku pola. Może Ishak niżej, jako w sumie dziesiątka, jak na ostatnim meczu w Zabrzu?
Liczba postów: 596
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2025
Reputacja:
24
Fajnie się rozmawia po fakcie c'nie?
Na kogo miał Frederiksen stawiać skoro Bengtsson był naszym najlepszym skrzydłowym a Walemark wyglądał w poprzednich meczach dość dobrze i miał dużo dobrych okazji na strzelenie bramki?
Mecz bardzo podobny do jesiennego z Jagą. Tam też była przespana pierwsza połowa a w drugiej byliśmy zupełnie inną ekipą.
Planem Lecha na ten mecz było pewnie przetrwać, przemęczyć przeciwnika a w drugiej połowie ich dojechać. GKS pewnie chciał od początku napierdalać a potem przymurować póki jest paliwo. No i w sumie prawie się nam udało szczególnie po wprowadzeniu Hakansa, Agnero i Palmy.
Nie wiem co się dzieje z Gumnym ale Pereira broni fatalnie i w sumie każda bramka padła po jakimś jego błędzie. Robert jest w tym względzie dużo lepszy. W ofensywie obecnie wyglądają jednakowo bezbarwnie.
Liczba postów: 1,680
Liczba wątków: 14
Dołączył: Oct 2024
Reputacja:
62
na razie napiszę bez czytania poprzedników. mecz dramatycznie słaby. Kompletnie nie umiemy grać z tak dobrze usposobionym zespołem. nie umiemy wychodzić spod pressingu, robimy to wolno, czekajać aż wszystkie opcje będą zamknięte, jak już wybijamy to tracimy w środku pola - tam nie ma przecież nikogo. tak się nie robi - przechodzisz na lagę to czekasz aż się wszyscy przeniosą, dajesz jakiś sygnał.
z kolei nasze zakładanie pressingu to jakiś śmiech, 3 zawodników z przodu lata z wywieszonym jęzorem, tyły stoją w miejscu i się patrzą, więc w środku jest wyrwa. już lepiej by było cofnąć się na swoją połowę jak w 2 meczu z Szachtarem, to nie wstyd, serio. więc gramy źle od tyłu, i w odbiorze piłki z przodu, więc fazy przejściowe GKS miał ułatwione z powodów powyższych.
Indywidualnie nie chce mi się pastwić. na plus Palma i Hakans, cieszy powrót Jagiełło, dobre wejście Oumy - ogólnie zmiany na plus. szkoda że na ławce nie było Tofika.
plus i cud że ratujemy 1 pkt, a w sumie to mogliśmy nawet powtórzyć wynik z Rakowem, wiele nie zabrakło.
1 pkt z 11, zawsze coś.
obawiałem się rozprężenia po przestaniu grania co 3 dni, Jagę też to dotknęło w zeszłym sezonie. zawsze uważałem że lepiej grać częściej niż rzadziej, pod warunkiem że masz skład do rotowania. lepiej grać częściej 60 min niż 90 co tydzień. dziś dłuuugo wchodziliśmy na obroty, a przeciwnikowi się śpieszyło żeby strzelić zanim osłabną po czwartku