Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 11 głosów - średnia: 1.36
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Quo Vadis Lech Poznań
Tryb drzewa
Odnośnie Aarhus Panowie myślę, że wszyscy się ze sobą zgadzamy, że to losowanie to tragedia jak na drugą rundę.

Ale to byli nasi potencjalni rywale w 3. rundzie:

FC Ararat-Armenia - Shamrock Rovers FC
Sabah FC - KuPS Kuopio
Víkingur Reykjavík - Hapoel Beer-Sheva FC
Mjällby AIF - Lincoln Red Imps FC
Levski Sofia - Universitatea Craiova
KÍ Klaksvík - FK Kauno Žalgiris

Która para jest tak wyraźnie, wyraźnie łatwiejsza, niż ta, którą mamy?

Jak dla mnie wyłącznie ostatnia i ew. pierwsza jest nieco łatwiejsza/porównywalna, reszta to są trudniejsi rywale, niż Sabah/Kuopio.
 
Odpowiedz
(20-07-2026, 13:42)rojber napisał(a): Nikt tu nie jest debilem i oczywistym jest to, że aby dostać się do LM to trzeba wejść na jakiś tam poziom i stuknąć nawet tych teoretycznie lepszych rywali. Chodzi tu tylko o to, że te losowania nam nie idą. Można było trafić i w II jak i w III rundzie ogórków, gdzie przy dobrej spinie temat mógłby być załatwiony w pierwszym meczu a na rewanż można by było trochę zrotować. Z Duńczykami na taki manewr szans raczej nie ma a ten Sabah obawiam się, że też może się postawić i trzeba będzie spiąć pizdę w obu meczach. Ciesze się, że jesteś takim optymistą, ja nauczony doświadczeniem jestem realistą.

E: @dst95

Niemniej, każdy z nas będzie zadowolony jak pod koniec sierpnia @dst95 przywoła ten wątek i napisze capslockiem: "A NIE MÓWIŁEM?!". Big Grin Big Grin Big Grin
 
Odpowiedz
I tego sobie życzmySmile
 
Odpowiedz
(20-07-2026, 13:25)dst95 napisał(a): Interesujecie się trochę tenisem? To jest trochę tak, jakby Iga Świątek chciała wygrać szlema nie grając z Sabalenką, Rybakiną, czy Gauff tylko zagrać po drodze wyłącznie z zawodniczkami pokroju Diane Parry, Linda Fruhvirtową czy jakaś Eva Lys.

chcesz wygrać, a jak się nie da to zajść jak najdalej. jak masz wysokie rozstawienie - to grasz z Sabalenką w finale.

Jak masz niskie rozstawienie - to wcześniej. 

Lepiej później niż wcześniej. Chociaż oczywiście, jak chcesz wygrać, to w sumie bez znaczenia. Tylko w tenisie masz ranking, drabinkę losujesz przed całym turniejem. A my z nią gramy już w 1/4. I to że wygramy nic nie zmienia - bo i tak jest losowanie Wink
 
Odpowiedz
(20-07-2026, 13:46)dst95 napisał(a): Która para jest tak wyraźnie, wyraźnie łatwiejsza, niż ta, którą mamy?
Jak dla mnie wyłącznie ostatnia i ew. pierwsza jest nieco łatwiejsza/porównywalna, reszta to są trudniejsi rywale, niż Sabah/Kuopio.

Wg rankingów ELO, oba zespoły w pierwszej i ostatniej parze mają współczynniki poniżej 77 (Lech 84.3).
To jest niebo a ziemia - są słabsze niż jakikolwiek zespół w ekstraklasie.

Sabah, Levski i Hapoel są porównywalne z GKS czy z Legią.
Mjallby i Craiova z Jagą / Rakowem.

Tak że mogliśmy trafić dużo lepiej, albo odrobinkę gorzej.

====

A co do "jak chcesz wygrać, to musisz wygrać z każdym" - to ja się z tym kompletnie nie zgadzam.
Jest to bardzo naiwne podejście. 
Ja wyznaję zasadę: "wygraj albo zajdź jak najdalej".
Czyli im słabsi rywale wcześniej, tym lepiej, bo tym większe szanse na kolejną rundę.
Czas na trudne przyjdzie później.

Argentyna na MŚ nikogo jeszcze nie przekonała jaką dobry układ to robi różnicę? 
Doczłapali się aż do finału, a porównywalne jakościowo Holandia, Belgia, Maroko, Chorwacja i Portugalia zawinęły się dużo wcześniej. Bo trafiły od razu na wymiataczy.
 
Odpowiedz
Pozytyw jest taki, że jak odpadniemy z Duńczykami, to potem w LE mamy przegranego z pary KI - Żalgiris, czyli łatwy mecz w teorii.
 
Odpowiedz
(20-07-2026, 14:33)pacal napisał(a):
(20-07-2026, 13:46)dst95 napisał(a): Która para jest tak wyraźnie, wyraźnie łatwiejsza, niż ta, którą mamy?
Jak dla mnie wyłącznie ostatnia i ew. pierwsza jest nieco łatwiejsza/porównywalna, reszta to są trudniejsi rywale, niż Sabah/Kuopio.

Wg rankingów ELO, oba zespoły w pierwszej i ostatniej parze mają współczynniki poniżej 77 (Lech 84.3).
To jest niebo a ziemia - są słabsze niż jakikolwiek zespół w ekstraklasie.

Sabah, Levski i Hapoel są porównywalne z GKS czy z Legią.
Mjallby i Craiova z Jagą / Rakowem.

Tak że mogliśmy trafić dużo lepiej, albo odrobinkę gorzej.

====

A co do "jak chcesz wygrać, to musisz wygrać z każdym" - to ja się z tym kompletnie nie zgadzam.
Jest to bardzo naiwne podejście. 
Ja wyznaję zasadę: "wygraj albo zajdź jak najdalej".
Czyli im słabsi rywale wcześniej, tym lepiej, bo tym większe szanse na kolejną rundę.
Czas na trudne przyjdzie później.

Argentyna na MŚ nikogo jeszcze nie przekonała jaką dobry układ to robi różnicę? 
Doczłapali się aż do finału, a porównywalne jakościowo Holandia, Belgia, Maroko, Chorwacja i Portugalia zawinęły się dużo wcześniej. Bo trafiły od razu na wymiataczy.

Nie napisałem w ani jednym miejscu jak chcesz wygrać, to musisz wygrać z każdym.

Po prostu liczenie na trafienie NAJSŁABSZEGO (nawet nie jednego z najsłabszych) rywala w każdej z trzech rund, to totalna utopia.

Ale nieistotne.

Żeby post miał jakąkolwiek wartość merytoryczną, to napiszę dla formalności, że w PO LM trafiamy (prawdopodobnie) na kogoś z grupy:
- AEK Ateny,
- Celje,
- Omonia Nikozja,
- LASK Linz,
- Viking Stavanger.

Tak więc teraz albo nigdy.

W PO LE najprawdopodobniej byłby to ktoś z grona:
- Kajrat,
- Sint-Truiden,
- Thun,
- Trabzonspor,
- Univ. Craiova,
- OFI Creta,
- Iberia 1999,
- Lillestrom,
- Ararat-Armenia,
- Żalgiris Kowno,
- Sabah,
- Slovan Bratysława.

Tak więc można trafić bardzo różnie.
 
Odpowiedz
Jest jeszcze jeden aspekt o którym nikt chyba wcześniej nie wspomniał- losując z wysokiego C nieco inaczej musieliśmy się przygotować do sezonu. Tu od początku trzeba być w gazie i na świeżości co oznacza gorsze przygotowanie fizyczne i co z pewnością odbije się czkawką pod koniec rundy. Oczywiście wierzę w awans do LM a to oznacza podobnie jak w przypadku LE dwa mecze w styczniu więc przygotowanie do rundy wiosennej będzie również inne niżeli dotychczas. To oznacza ogromne ciężary w lidze. Dlatego od samego początku nie godziłem się z tezą że "w sumie to i tak trzeba ograć mocnych by zagrać w LM więc może i dobrze że od początku walczymy z kimś mocnym by nie zamulać" - to bzdura.
 
Odpowiedz
A kiedy dobre losowanie wyszło nam na dobre? Gdy losowaliśmy Stjarnan, Żalgiris czy Spartaka Trnava? Podobnie inne ekipy. Dobre losowanie najcżzęsciej kończyło się tym, że nie szło sprawdzić jak będzie się łączyło ligę z pucharami bo tych pucharów zwyczajnie nie było.
 
Odpowiedz
Jest długa przerwa reprezentacyjna pod  koniec września i wtedy będziemy wszystko korygować. Liczę, że sztab wziął to pod uwagę.
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 6 gości