Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Lech Poznań – Aarhus GF, 29.07.2026 19:00 el. LM
Tryb drzewa
Piłka odbiła się od nogi zawodnika i potem trafiła go w rękę. Tak usłyszałem, powtórki nie oglądałem bo nie jestem w stanie. Może wypowie się ktoś kto oglądał mecz w tv lub zdecydował się na obejrzenie skrótów tego historycznego wyczynu.
 
Odpowiedz
To samo. Jebać puchary. W których by ostatecznie nie zagrali, albo odpadli z nich w ogóle, jebać puchary. No nie można odpadać z walki o Ligę Mistrzów z takim hukiem w pierwszej rundzie, w której się gra. Odjebali chodzonego.
Trauma to jest pierwsze słowo, które się nasuwa. Do mnie jeszcze nie dociera. Niebywałe do jakiego stanu są w stanie doprowadzić w tym klubie kibica Lecha.
Przedwczoraj jeszcze dla jaj napisałem galisowi, że wpierw musimy pokonać Aarhus, a potem dywagujmy nad tym jak tu przejść Sabah. Dla jaj, bo w najczarniejszych myślach nawet przez sekundę nie przeszło mi przez myśl, że możemy tu jeszcze odpaść na takim etapie i w takim bezstylu, wiedząc przecież jaki był wynik spotkania w Danii.
Swoją drogą - chciałbym teraz zobaczyć minę Puchacza.
 
Odpowiedz
A kto napisał że wybór bramkarza jest przyczyną porażki?
Wręcz przeciwnie. Napisałem że postawa bramkarza tylko mały kawałek.

Po prostu się zastanawiam, że być może Mrozek dzisiaj jakąś jedną interwencję-cudo by zaliczył i byśmy się przesmyknęli dalej, bo to był taki mecz. Wiadomo, po fakcie to każdy mądry, i równie dobrze mógłby zagrać jeszcze gorzej niż Lis i wpuścić jakiegoś babola - nigdy się nie dowiemy.

O tym kto jest generalnie lepszym czy gorszym bramkarzem się nie wypowiadam po paru meczach. Zobaczymy po rundzie/sezonie.

(Wczoraj, 23:57)rojber napisał(a): Co do historii i dzisiejszego blamażu to Stjarnany czy inne Trnavy to pikuś, będzie nam to wypominane do końca świata.

Bo ja wiem...
Niesmak mam potężny, rozczarowanie sięga sufitu, żal do piłkarzy jest dziś kolosalny.

Ale to tak bardzo boli przez sekwencję zdarzeń, a nie przez ostateczny rezultat sam w sobie.
Gdybyśmy przegrali w Danii 4:1 po słabym meczu, po czym wygrali u siebie 4:1, po czym odpadli po karnych, to nastroje i komentarze byłyby dziś zupełnie inne, mimo identycznego rezultatu końcowego.
Byłaby mowa o fatalnym losowaniu, o godnej postawie z bardzo solidnym przeciwnikiem, ocenianym przecież pierwotnie wg rankingu OPTA jako lekko silniejszy od nas.

Najpierw zagraliśmy mocno ponad stan, teraz mocno poniżej.
Ale eurowpierdol to nie jest.
 
Odpowiedz
Ja się odważyłem, choć żałuję. Jednak oglądałem ze stadionu i chciałem zobaczyć jak to wyglądało z góry.

Odwołany karny - najpierw udo, potem ręka, chyba słusznie odwołany.

Karny dla Aarhus - ewidentny.

Guma piłkarzem meczu. Najpierw asysta przy bramce na 0-1, a potem ewidentna ręka i karny.

W tv wyglądało to jeszcze gorzej niż na żywca.

Moje wątpliwości budzi natomiast ta sytuacja: https://x.com/12zawodniklecha/status/208...06360?s=46
 
Odpowiedz
Ale tak generalnie to Lis nie zawalił przy tych bramkach. Zwalana jest na niego wina, że nie dokonał cudu jakich przecież Mrozek też bardzo często nie dokonywał. Nie wiem którą z tych bramek Mrozek by wyciągnął. Karnego?
 
Odpowiedz
(Dzisiaj, 00:09)rojber napisał(a): Piłka odbiła się od nogi zawodnika i potem trafiła go w rękę.

Tak właśnie było. I po odbiciu od nogi piłka niestety zaczęła wychodzić w pole (bo gdyby zmierzała do bramki, to by musieli podtrzymać karnego, nawet przy wcześniejszym odbiciu od innej części ciała - pewnie to tak długo sprawdzali, zabrakło paru centymetrów jeśli chodzo o miejsce odbicia).

Generalnie muszę powiedzieć że dobrze posędziowany mecz. Nie widziałem żadnych błędów ani wielce kontrowersyjnych decyzji. Karny dla Dunów słuszny, odwołany brak karnego dla nas we wszystkich 3 sytuacjach gdy nasi protestowali (2x ręka, 1x niby faul na Walemarku) też prawidłowy.

(Dzisiaj, 00:17)Antonio napisał(a): Ale tak generalnie to Lis nie zawalił przy tych bramkach. Zwalana jest na niego wina, że nie dokonał cudu jakich przecież Mrozek też bardzo często nie dokonywał. Nie wiem którą z tych bramek Mrozek by wyciągnął. Karnego?

Do wyciągnięcia były karny i czwarta. Piłka była dobrze uderzona, ale niezbyt mocno, i zdecydowanie mógł to odbić przy lepszej reakcji, albo gdyby inaczej ułożył dłoń.

Do Nielsa mam lekki żal że nie zmienił dużo wcześniej Ishaka i Gumnego, widząc jak słabo im dziś idzie.
 
Odpowiedz
Oczywiście że Lis nic nie zawalił

W tej całej kompromitacji ciężko znaleźć pozytywy. Może oprócz przebudzenia
- NF to nie trener na sukcesy pucharowe
- koniec legend z tej drużyny

W sumie mam w dupie czy to będzie LE czy LKE. Bez znaczenia
 
Odpowiedz
Nie wiem kto tu zwala na niego winę. Dali ciała wszyscy natomiast usłyszałem jedno mądre zdanie: jak nie masz bramkarza i napastnika to nie wygrasz. I to się tu niestety sprawdziło. Może i nie zawalił ale nie dał nam nic ekstra. Pomijam już fakt, że te jego wypluwanie piłek przed siebie skończy się kiedyś bramka. Chciałbym do wszystko odszczekać ale obawiam się, że szału w bramce nie będzie.
 
Odpowiedz
Zwyczajnie żal... Ciężko zebrać myśli.
 
Odpowiedz
Przecież my tego dwumeczu nie przegraliśmy bramkarzem

Im dalej od meczu tym więcej myślę (i słyszę), że mocno w gabinetach jest żałowane, że podpisano nową umowę z NF. Tak jak Skorza wygarnął Kędziorze w 2015, tak dziś Niels usłyszał że zrujnował marzenia.

Tu już nie będzie tak samo. Nie chodzi o transfery premium, ale ludzkie zaufanie. Tego nie da się pozbierać meczami w Krakowie czy na Bulgarskej z Piastem. Szykujcie się na zmiany
 
Odpowiedz
  


Skocz do: