Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Lech Poznań - KÍ Klaksvík, 06.08.26 19:00. el. LE
Tryb drzewa
#51
(Wczoraj, 09:57)Kefas9494 napisał(a): Ale ja ci powiem Skorpion tak. Myślę, że każdy z tych naszych piłkarzy wolałby zagrać z Barcelona niż z jakimś gównem z Macedonii czy innych Wysp Owczych.

Co więcej. My sobie tylko oglądamy, ale oni walczyli o realną kasę, bo na pewno byłyby inne premię za awans do LM i inne będą za ewentualny awans gdziekolwiek indziej. Przecież nie spierdolili tego celowo, ale wpłynęła na to kombinacja czynników (i tutaj można dyskutować jakich, pomijam już to).

Lepiej bym tego nie napisał…
Nie wiem skąd w jakiś randomowych ludziach na forach, fejsbukach i innych, pomysły, że piłkarze to zrobili specjalnie.. albo wręcz na złość kibicom. 

Po zwycięstwo dziś!
 
Odpowiedz
#52
To była wtopa dużego kalibru, ale też nie znowu jakaś na skalę światową. Przypominam, że Fiorentina po takim samym wyniku u nas potem u siebie też przez jakiś czas miała widmo dogrywki, a z Jagą również po trzybramkowym zwycięstwie na wyjeździe u siebie nawet musiała tę dogrywkę grać. Różnica jest taka, że oni umieli w końcu przechylić te mecze na swoją korzyść, ale takie rzeczy po prostu się zdarzają i to nawet lepszym(w teorii) drużynom.

Najważniejsze by dzisiaj Kolejorz był zmotywowany i zapewnił sobie najlepszą pozycję wyjściową przed rewanżem. O spokoju nie będę pisał, bo chyba by musiała być co najmniej pięciobramkowa zaliczka byśmy mogli go poczuć.
 
Odpowiedz
#53
Moim zdaniem meczem z Wieczystą Niels pokazał, że ciągle trzyma wszystkie sznurki. Może niektóre są zlasowane albo rozciągnięte ale sytuacja się na pewno nie pogarsza.
 
Odpowiedz
#54
(Wczoraj, 11:30)Pawlisko napisał(a): To była wtopa dużego kalibru, ale też nie znowu jakaś na skalę światową. Przypominam, że Fiorentina po takim samym wyniku u nas potem u siebie też przez jakiś czas miała widmo dogrywki, a z Jagą również po trzybramkowym zwycięstwie na wyjeździe u siebie nawet musiała tę dogrywkę grać. Różnica jest taka, że oni umieli w końcu przechylić te mecze na swoją korzyść, ale takie rzeczy po prostu się zdarzają i to nawet lepszym(w teorii) drużynom.

Najważniejsze by dzisiaj Kolejorz był zmotywowany i zapewnił sobie najlepszą pozycję wyjściową przed rewanżem. O spokoju nie będę pisał, bo chyba by musiała być co najmniej pięciobramkowa zaliczka byśmy mogli go poczuć.

A my cały czas mówimy o jednym meczu z zestawu 3 wygranych, remisu i porażki z odpadnięciem po karnych.
 
Odpowiedz
#55
No nie, już nie spłycajmy, nie mówimy o jednym meczu itp itd.

Mówimy o przegraniu wygranego dwumeczu. I o czymś więcej, o przegraniu u siebie największej szansy od lat.
Wczoraj wpadłem na dobre podsumowanie pucharów, wkleję tutaj:
UEFA prize money per club in 2026/27 1. UCL 2 UEL 3 UECL]

Starting fee:
1. €18.62m
2  €4.31m
3  €3.17m

Value Pillar (on average, big deviation by teams):
1 €23.69m
2 €5.50m
3 €1.58m

Value of a point:
1 €700k
2 €150k
3 €133k

Value of each higher position in the table:
1 €275k
2 €75k
3 €28k

I miejmy tego świadomość. Oczywiście, kasa to nie wszystko, ale to byłby gigantyczny krok w rozwoju, nawet te potencjalne wpierdole. A gdzie doliczyć wpływy z dnia meczowego, promocję naszych grajków, nowe kontrakty sponsorskie...

Więc o tym mówimy. Taki był ciężar tego spotkania, oczywiście pamiętając że to było dopiero Q2, ale spierdoliliśmy to koncertowo. Wynik i styl rewanżu będą nam się odbijały czkawką długo i żadne spłycanie tego nie zmieni.
Nie oznacza to, że trzeba się obrażać, ale niestety - tego już ten sztab i drużyna nie naprawi teraz. W sumie nawet rozumiem tych, którzy postanowili sobie zrobić przerwę od stadionu, nazywajcie sobie ich kibicami sukcesu, czy tam jak chcecie, ale oni są i będą  - i są dla klubu równie ważni, też kupują koszulki, bilety, hot dogi. A przez to dają możliwość reinwestowania w boiska, piłkarzy itp. Kibice "sukcesu" wrócą, jak będzie kolejna szansa na wysoką stawkę lub medialnego przeciwnika, dlatego LE byłaby super. Ale patrzac na powyższe, to kasowo nie zarobimy duzo wiecej niz w LKE (bezposrednio z UEFA)

Tak czy inaczej - wynik inny, niż przewaga 3 bramkami dzis to będzie wstyd. Nie łudzę się, że zagramy na 0, więc obstawiam 4-1 lub 5-1.
 
Odpowiedz
#56
(Wczoraj, 13:07)Antonio napisał(a):
(Wczoraj, 11:30)Pawlisko napisał(a): To była wtopa dużego kalibru, ale też nie znowu jakaś na skalę światową. Przypominam, że Fiorentina po takim samym wyniku u nas potem u siebie też przez jakiś czas miała widmo dogrywki, a z Jagą również po trzybramkowym zwycięstwie na wyjeździe u siebie nawet musiała tę dogrywkę grać. Różnica jest taka, że oni umieli w końcu przechylić te mecze na swoją korzyść, ale takie rzeczy po prostu się zdarzają i to nawet lepszym(w teorii) drużynom.

Najważniejsze by dzisiaj Kolejorz był zmotywowany i zapewnił sobie najlepszą pozycję wyjściową przed rewanżem. O spokoju nie będę pisał, bo chyba by musiała być co najmniej pięciobramkowa zaliczka byśmy mogli go poczuć.

A my cały czas mówimy o jednym meczu z zestawu 3 wygranych, remisu i porażki z odpadnięciem po karnych.

O, sto procent racji. Ciężko się tutaj nie zgodzić. Zresztą nasi włodarze są myślę już na tyle świadomi, że jeden pechowy mecz nie zmienia strategii budowanej przez kilka lat ani zaufania do całego pionu sportowego, którego praca zaprowadziła do dwóch mistrzostw z rzędu. Na takie tezy mogą pozwolić sobie kibice kierujący się emocjami, a nie odpowiedzialni liderzy jakiegoś projektu. 

Oby Niels i jego zawodnicy pokazali, że nadal można im ufać i dzisiaj wygrali w dobrym stylu.
 
Odpowiedz
#57
Jeden pechowy mecz? No nie..
 
Odpowiedz
#58
Cieszą pozytywne komentarze na forum i powrót lekkiego optymizmu. Ta drużyna dała nam zbyt wiele radości, żeby jednak po 1 meczu z nimi jechać i się obrażać. Chociaż oczywiście Sultan też dobrze pisze, że szansa była ogromna i została koncertowo zepsuta...Dziś niestety mnie nie będzie ze względu na pracę, ale od niedzieli oczywiście wracamy z młodymi. Co do samego meczu - 3 brameczki przewagi u siebie i walczymy o LE.
 
Odpowiedz
#59
(Wczoraj, 14:20)Sultan napisał(a): Jeden pechowy mecz? No nie..

No nawet jak nie był pechowy a zawalony przez drużynę i trenera to nadal jest JEDEN mecz.
 
Odpowiedz
#60
O kolosalnym znaczeniu dla wszystkich, z dużo większymi konsekwencjami niż przykładowy mecz z Piastem w Eklasie czy PP.

Nieistotne, czasu nie cofniemy, ale nie lubię spłycania tematu "nic się nie stało", bo stało się i to mocno. Głowy do góry i walczymy o LE, dziś pierwszy z czterech kroków.
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: DJ89, Harley, Jerry2015, Przemekk, Zabal, 15 gości