Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 11 głosów - średnia: 1.36
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Quo Vadis Lech Poznań
Tryb drzewa
Ja tutaj nawet nie widzę pola do zaskoczenia terminami konsularnymi, skoro PIERWSZE kontakty były w połowie lipca i pod koniec lipca, a dokumenty zostały dostarczone na początku sierpnia. W ch... słabo to wygląda niestety.

Nie kupuję totalnie argumentu o resecie itd. Sezon się kończył 23 maja. Znając sytuację, Agnero na początku tygodnia po meczu z Płockiem powinien lecieć do Afryki. Byłby czas na formalności i reset. A pierwszy kontakt powinien być jeszcze wcześniej. Nic by się nie stało, gdyby w razie w spóźnił się na początek przygotowań. Ale mielibyśmy piłkarza z czystą kartą. A tak? Lipa jak nie wiem.
 
Odpowiedz
Przecież oni są w innych krajach niż ich pochodzenie bo u nich nie ma polskich konsulatów, to po pierwsze. Po drugie jak się okazało, że zabierają im paszporty to chuja by sobie polecieli do domu bo tam chyba trzeba go mieć by podróżować?
Nie brzmi to jak urlop.
Zapewne wynik pierwszego meczu z Aarhus determinował późniejsze decyzje bo przecież awansujemy bez nich a w Q3 niby słabszy rywal.
Po odpadnięciu wiedzieli, że muszą puścić teraz bo Klaksvik przejdziemy pewnie a na Q4 zdążą.
 
Odpowiedz
Ale dlaczego mieli by się urlopować w ich kraju? Pisząc o resecie miałem na myśli reset po formalnościach, nawet kosztem małej obsuwy w dotarciu na początek przygotowań. Pierwszy mecz z Duńczykami graliśmy 21. lipca, więc i tak by byli gotowi.
Pierwszy kontakt w połowie lipca? No bez jaj...
 
Odpowiedz
Dokładnie - nie ma logicznego uzasadnienia, dlaczego w przypadku Yannicka czekano do ostatniej chwili. Przecież to podstawowy formalizm.
Z Yegbe temat bardziej złożony, choć i tak - podpisał i zarejestrowaliśmy go do rozgrywek 1.07. Ale tu bym się tak nie czepiał, dodatkowe zamieszanie z konsulatem itp.

Wracając do Agnero - zarejestrowany 1.09.2025 jako zawodnik Lecha, a z tego co czytam, wizę do sierpnia miał jeszcze ze Szwecji, więc nasz klub teraz po raz pierwszy się za to zabrał.
 
Odpowiedz
(18-08-2026, 11:54)Icek napisał(a): Ale dlaczego mieli by się urlopować w ich kraju? Pisząc o resecie miałem na myśli reset po formalnościach, nawet kosztem małej obsuwy w dotarciu na początek przygotowań. Pierwszy mecz z Duńczykami graliśmy 21. lipca, więc i tak by byli gotowi.
Pierwszy kontakt w połowie lipca? No bez jaj...

No właśnie kosztem przygotowań. Wiemy jak to się skończyło z Irańczykiem i małą obsuwą. 
Jak masz urlop zaplanowany i zamiast urlopu siedzisz w obcym kraju i nie wiesz ile to na pewno potrwa to nie brzmi jak wypoczynek.
Uważam, że pewnie można byłoby inaczej to rozwiązać ale mówimy to teraz znając wiele rzeczy, które wydarzyły się po drodze.
Nie wiem czy tak bardzo czepiałbym się klubu.

Pewnie na to logiczne uzasadnienie i skoro wrócili do treningów 22 czerwca to pewnie na te formalności musiałby 1/3 urlopu co najmniej poświęcić.
Ja bym nie chciał tak szczerze mówiąc.
Dobrze by było by klub to wytłumaczył ale patrząc co po drodze było to nie wiem czy zawalili.
 
Odpowiedz
Jakby Agnero nie było od początku przygotowań to jazgot zamiast w sierpniu byłby w lipcu.
 
Odpowiedz
I nieprawda, że dach przeciekał, zwłaszcza że w ogóle nie padało.

Te wizy załatwia się tam, gdzie jest konsulat. Więc Agnero nie musiał być uwięziony przez tydzień bez paszportu w luksusowej posiadłości ojca pod AbidżanemSmile, ale to już szczegóły.
To było do załatwienia na spokojnie przed rozpoczęciem przygotowań - i nie ma żadnego uzasadnienia resetem, wypoczynkiem piłkarza.
 
Odpowiedz
(18-08-2026, 12:18)koziołek? napisał(a):
(18-08-2026, 11:54)Icek napisał(a): Ale dlaczego mieli by się urlopować w ich kraju? Pisząc o resecie miałem na myśli reset po formalnościach, nawet kosztem małej obsuwy w dotarciu na początek przygotowań. Pierwszy mecz z Duńczykami graliśmy 21. lipca, więc i tak by byli gotowi.
Pierwszy kontakt w połowie lipca? No bez jaj...

No właśnie kosztem przygotowań. Wiemy jak to się skończyło z Irańczykiem i małą obsuwą. 

Ale co ma Irańczyk do tego, bo nie rozumiem? Przecież sprawa jego długiego oczekiwania wyskoczyła już po tym, jak klub zdecydował, że Agnero będzie załatwiał temat w lipcu/sierpniu. A gdyby wyskoczyła przed tą decyzją, to co by to zmieniło i w którą stronę. Mając na uwadze, że zawodnik będzie uziemiony na 3 tygodnie, czy tam miesiąc, jak to było z Persem, to jedyne, co by można założyć, to że Agnero nie ma w eliminacjach pucharów. Albo zaczyna wtedy przygotowania po  formalnościach i urlopie, czyli pewnie w drugiej połowie lipca albo w sierpniu, albo po przygotowaniach z drużyną jedzie po wizę, czyli i tak i tak go nie ma w pucharach.  

Oczywiście, może się okazać, że były jakieś okoliczności, o których nie wiemy. Ale jak na ten moment pisanie o tym, że na pewno da się to jakość wytłumaczyć to jest myślenie życzeniowe. 

Mógł lecieć bezpośrednio po fecie, nawet jakby tam utknął na 2 tygodnie, to potem mógł spokojnie leżeć ze 2 tygodnie na plaży i pod koniec czerwca zjawić się w Poznaniu. Czy to by było dla niego takie uciążliwe? Przecież przez te dwa tygodnie oczekiwania na wizę nie byłby zamknięty w klatce...No chyba, że nie mógł lecieć..

No i ten pierwszy kontakt w połowie lipca... Rany boskie...
 
Odpowiedz
Jest raport:

"Kapitan Kolejorza Mikael Ishak urazu doznał w trakcie piątkowego wyjazdowego meczu eliminacji Ligi Europy na Wyspach Owczych przeciwko KÍ Klaksvík (5:0). Diagnostykę, jak zwykle w tego typu przypadkach, przeprowadza się 2-3 doby później. W poniedziałek szwedzki napastnik przeszedł badanie USG, które wykazało uszkodzenie I stopnia mięśnia dwugłowego. To naciągnięcie, co oznacza, że przerwa w grze powinna potrwać około trzech tygodni.

Kończy się natomiast powoli pauza Leo Bengtssona oraz Filipa Jagiełły. Szwed w tym tygodniu będzie pracował na treningach indywidualnie, Polak ma w części ćwiczeń brać udział z resztą drużyny. Pod koniec tygodnia będą podejmowane decyzje o powrocie obu do pełnych zajęć. Wyłączony jest natomiast na razie João Moutinho, który ma uraz stopy i czeka na zielone światło do powrotu."

Czyli na q4 bez napastnika.
 
Odpowiedz
To jest takie pisanie, jak nie znamy żadnych szczegółów ze strony klubu. Mógł nie mógł. Mogli lecieć po Piaście nie mogli. W tym momencie ich absencja nie ma żadnego znaczenia, natomiast Agnero powoli wyrasta na zbawcę Lecha.
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 12 gości