Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 5 głosów - średnia: 1.8
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Lech Poznań – Legia Warszawa, 26.04.2026 17:30
Tryb drzewa
#61
Wychodzi na to, że Frederiksen ma tego całego Papuszyna rozpracowanego jak chłopczyka bo jesienny mecz z Rakowem do momentu kartki Palmy wyglądał tak samo jak pojedynek gołej dupy z batem co dzisiejszy mecz.

Ciężko się pisze o zwycięzcach gdy przegrany nie pokazuje przez 90 minut absolutnie nic.
Brawa dla całej drużyny i brawa też dla sędziego.
 
Odpowiedz
#62
(26-04-2026, 22:39)Zioło napisał(a): (...)
Lejemy k.... 4 do 0 w pierwszej połowie, totalną dominacją a tu tradycyjnie mało postów. (...)

Bardzo przyczyniasz się do tego, że na tym forum jest mało postów. Mieliśmy w obecnym sezonie zdecydowanie więcej zwycięstw niż wynosi licznik Twoich wpisów. Smile Więc żale w pierwszej kolejności do siebie. Posyp głowę popiołem. Smile
 
Odpowiedz
#63
Cieszy powrót Murasia. Oraz debiut kolejnego młodego.
 
Odpowiedz
#64
Teraz już tak na spokojnie. Zjedliśmy Legię w każdym aspekcie, było już to widać od samego początku meczu gdzie przeciwnik grał jeszcze w 11. Także pierdolenie, że przegrali przez czerwo to tylko wymówka i lament warszawiaków. Z resztą można dodać do tego to, że Lech potrafił spierdolić mecz grając z przewagą jednego zawodnika. Tutaj dokonali gwałtu na upośledzonych. Trochę szkoda, że nic nie wpadło po przerwie. Szczególnie finisz Bengtsona po kozackim podaniu Palmy. Jeśli chodzi o poszczególnych zawodników to tak na prawdę pochwalić trzeba wszystkich. W szczególności Oume, to jak panował w środku pola to majstersztyk. Do tego podania otwierające drogę do bramki. Jedyne co to już przed zmianą trochę go tam zaczęli objeżdżać, także zmiana w idealnym momencie. Generalnie z Kenijczykiem skojarzył mi się inny zawodnik. Zaur, którego w Gdańsku nie mogli ujarzmić. Trafił do nas i na wiosnę robił mega robotę. Kolejny zawodnik godny wyróżnienia to Gumny na środku obrony. Może czas by pomyśleć o zmianie pozycji? Jak mnie pamięć nie myli w Niemczech miał okres gdzie grywał notorycznie na ŚO. No i truskawka na torcie, Ali. Tutaj trzeba sypnąć sporym groszem i koniecznie chłopa zatrzymać. Do tego cieszy powrót Murasia, fajnie został przywitany. Na pewno było to dla niego budujące. Milić praktycznie gotowy o gry, trenuje też Gisli, jedyny.Jedyny który pewnie wypadł na dłużej to Skrzypa. Także sytuacja kadrowa staje się bardzo dobra, idealnie na na najważniejsze mecze sezonu.
 
Odpowiedz
#65
Teraz już tak na spokojnie. Zjedliśmy Legię w każdym aspekcie, było już to widać od samego początku meczu gdzie przeciwnik grał jeszcze w 11. Także pierdolenie, że przegrali przez czerwo to tylko wymówka i lament warszawiaków. Z resztą można dodać do tego to, że Lech potrafił spierdolić mecz grając z przewagą jednego zawodnika. Tutaj dokonali gwałtu na upośledzonych. Trochę szkoda, że nic nie wpadło po przerwie. Szczególnie finisz Bengtsona po kozackim podaniu Palmy. Jeśli chodzi o poszczególnych zawodników to tak na prawdę pochwalić trzeba wszystkich. W szczególności Oume, to jak panował w środku pola to majstersztyk. Do tego podania otwierające drogę do bramki. Jedyne co to już przed zmianą trochę go tam zaczęli objeżdżać, także zmiana w idealnym momencie. Generalnie z Kenijczykiem skojarzył mi się inny zawodnik. Zaur, którego w Gdańsku nie mogli ujarzmić. Trafił do nas i na wiosnę robił mega robotę. Kolejny zawodnik godny wyróżnienia to Gumny na środku obrony. Może czas by pomyśleć o zmianie pozycji? Jak mnie pamięć nie myli w Niemczech miał okres gdzie grywał notorycznie na ŚO. No i truskawka na torcie, Ali. Tutaj trzeba sypnąć sporym groszem i koniecznie chłopa zatrzymać. Do tego cieszy powrót Murasia, fajnie został przywitany. Na pewno było to dla niego budujące. Milić praktycznie gotowy o gry, trenuje też Gisli.Jedyny który pewnie wypadł na dłużej to Skrzypa. Także sytuacja kadrowa staje się bardzo dobra, idealnie na na najważniejsze mecze sezonu.

E: literówka
 
Odpowiedz
#66
Jak zobaczyłem, że Ouma wychodzi w podstawie to serce zaczęło kołatać jeszcze bardziej. Już pisałem w wątku w innym meczu to jest gracz skrajności -.albo zagra jak profesor, albo jak przedszkolak (głupie straty, czerwo itp.). Na szczęście wczoraj wylosowała się jego pierwsza wersja. On w środku był nie do przejścia praktycznie. Legioiniści odbijali się od niego jak piłeczki. No pener. Stwierdzam, że my na 6 potrzebujemy takiego gracza (silny fizycznie).
 
Odpowiedz
#67
Fajnie to wyszło trochę szkoda tej drugiej połowy. No ale 4:0 to super wynik. No i w końcu ławka fajnie zaczyna wyglądać.
 
Odpowiedz
#68
Głupio narzekać ale szkoda, że kapitan nie załadował hattricka, całą 2 połowę tylko za to trzymałem kciuki. Hattrick z Legią jak Reiss, historia, tym bardziej, że w lidze jeszcze nie ustrzelił, a ten jedyny tylko z karnych. Fajnie, że trener nie wpuścił Agnero tylko dał szanse (pewnie nie takie miał intencje), w przeciwieństwie do sędziego, który nic nie doliczył - na to jest jakiś paragraf?
 
Odpowiedz
#69
Szkoda tego HT ale z drugiej strony super, że wcisnął te dwie bo realnie podłączył się do walki o króla strzelców. Zrównał się z Brunesem a do prowadzących Bobceka i Czubaka traci jednego gola.
 
Odpowiedz
#70
Nie wiem, czy było pisane, ale należy zwrócić uwagę na, być może, najważniejszy aspekt wczorajszego zwycięstwa. Pozbawiliśmy Legię matematycznych szans ma mistrzostwo.
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości