Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 1.33
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Quo Vadis Lech Poznań
Tryb drzewa
(05-05-2026, 13:00)MichalM napisał(a): Włodarczyk napisał, że Lech nie przedłuży kontraktu z Alim, ale pokryje koszty leczenia, operacji i rehabilitacji

Ponoć ten nowy kontrakt był już dogadany. Bańkę euro na rok, zaakceptowana przez piłkarza i przez klub. Pozostawała kwestia ojca Aliego, który jest chory, mówili w programie, że Lech negocjował z ambasadą możliwość ściągnięcia jego ojca do Polski. Temat był w toku, Ali mógł podpisywać, ale sam wstrzymał ostateczną parafkę pod kontraktem. Teraz pewnie pluje sobie w brodę. 

Niemniej, tak jak pisaliśmy. Biznes is biznes. Jak Lech faktycznie pokryje koszty leczenia, operacji i rehabilitacji to i tak mega ukłon w stronę piłkarza. 

Na ostatnim meczu dać mu antyramę, kibice będą skandowali ostatni raz naszego irańskiego kota, uścisk dłoni, a bańkę z kontraktu Aliego dać na Luisa Palmę.
 
Odpowiedz
(05-05-2026, 13:03)secret napisał(a): Ja zaproponowałbym mu kontrakt na poziomie 30-35 tys. miesięcznie (czyli wg nieoficjalnych danych 1/4 tego co dostaje) a po tych 8-10 miesiącach, po badaniach podpisał normalny roczny kontrakt

On to kolano miał dwa razy kontuzjowane już i operowane. Ten staw ma już po prostu zdestabilizowany - a za tym idą kolejne kontuzje, także w innych miejscach, pewnie i te kontuzje pachwiny w tej samej nodze były pochodną syfu w kolanie... Ja wątpię, że on jeszcze wróci do gry na wysokim poziomie... a jak wróci, to znowu krzywo stanie... czytam, że - wbrew zasadzie, o której wspominał któryś z kolegów - zaproponowano mu tylko roczny kontrakt z obawy o jego zdrowie właśnie.
 
Odpowiedz
Bardzo mi chłopaka szkoda, ale my nie jesteśmy Realem. W jego miejsce musi przyjść ktoś inny od razu do gry. A Alego zawsze można monitorować i podpisać np w styczniu jak będzie ok.
 
Odpowiedz
Daleki jestem od romantyzowania w dzisiejszej piłce nożnej, pilka to wielki biznes, w którym trzeba często twardo kalkulować. Ale:
po 1. Ali to acet dla jakich się ogląda mecze, i dal nam (i zarzadowi) dużo radości w ostatnich latach.
po 2. Wydaje mi się że jeśli chodzi o swoje zaangażowanie, to dał nam więcej niż wymaga czysty profesjonalizm (mam na myśli końcówkę zeszłego sezonu)
po 3. Jego przyjscie to był "owoc miłości" właściciela, (który nam Alim udowodnił że czasem to on ma racje, a my wszyscy dookoła się mylimy), wiec jest w Lechu (tj u wladz) duzo sentymentu do niego.
po 4. Można od tych twardych biznesowych reguł czasem robić wyjatki - bo to piłka.

Więc mam cichą nadzieję że jakieś sympatyczne, i nie zakrawajace na finansową glupote, rozwiązanie jednak się znajdzie, i Aliego u nas jeszcze za jakiś zobaczymy.
Moze jakiś kontrakt pomostowy za ozsadny dla obu stron ułamek kwoty, albo z jakimis warunkami zabezpieczającymi klub w razie nowych problemów? Nie wiem, ale trzymam kciuki żeby jakieś wyjście się znalazło.
 
Odpowiedz
Obstawiam, że szans na to żadnych nie ma. Wydaje mi się, że ma to związek z tym, że Ali zapewne jasno zakomunikował, że chce przedłużyć kontrakt tylko na rok. Do tego gdy pojawiła się już konkretna oferta to coś zaczął kręcić i wstrzymał się z parafowaniem prosząc o dodatkowy czas. Nie oceniam tutaj jego zachowania bo z tego co mówił chodziło o chorego ojca. Jednak trzeba na to spojrzeć z punktu widzenia pracodawcy. Piłkarz chce co najwyżej przedłużyć kontrakt tylko o rok, nie dając szansy zarobienia na ewentualnym transferze choć paru groszy (Murawski czy Linetty przedłużali dając taką możliwość swojemu klubowi), do tego przedłuża parafowanie umowy na którą przystał klub. Kontuzja zmieniła wszystko. I tak wyszło dobrze bo Lech zaproponował pokrycie kosztów leczenia i rehabilitacji.
Lech stoi przed być może (bo wszystko się jeszcze zmienia) ogromną szansą na awans do LM lub chociaż LE. Na stole leżą ogromne pieniądze. Zamiast inwestować kase w kontrakt gościa, który może wrócić za 8 miesięcy tylko po to by rozegrał w końcówce sezonu kilka meczy nie ma najmniejszego sensu. Lepiej to zainwestować w zawodnika, który może dać nam podobną jakość a będzie dostępny tu i teraz a później będzie jeszcze można na nim zarobić. Uwielbiam Aliego, od samego początku broniłem tego transferu. Teraz jednak patrząc na to co chciał zawodnik przed kontuzją a jakie potrzeby ma Lech to uważam, że podjęta decyzja przez Rutka jest słuszna.
 
Odpowiedz
Już na spokojnie. Szkoda Alego. Będzie nam go brakowało. Ale pamiętajmy nikt nie może być większy niż klub żaden piłkarz. Nie jesteśmy Realem. A Ali za darmo grać nie będzie. Niech pomogą w leczeniu i tyle. Jego pensję dać komuś kto będzie grał. Problem jest tylko taki, że zawodnik pokroju Alego ale zdrowy to wydatek około 8-10 mln Euro.
 
Odpowiedz
No bardzo szkoda Alego. Trochę w tyle głowy mi chodziła myśl (pewnie jak wielu), że Ali może nie dograć do końca sezonu, szkoda że to się zmaterializowało. No ale Lecha nie stać na płacenie 1M EUR kontraktu kontuzjowanemu zawodnikowi, to jest oczywiste. Pokrycie kosztów leczenia jest fair, więc tutaj zgadzam się z propozycją Rutków.
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 2 gości