(29-04-2026, 12:11)Kleju napisał(a): Celowo nie wypowiadałem się na temat tej kartki po meczu, bo w Kolegium oraz wśród sędziów było mocno i burzliwie na ten temat. Argumentów za i przeciw czerwonej było multum. Sędziowie dzisiaj mają dwudniowy zjazd szkoleniowy, burza mózgów pozwoliła chyba KS dopiero dzisiaj wypuścić oficjalne stanowisko. I to taka sytuacja, gdzie pomimo oficjalnego stanowiska nadal będą dyskusje, bo 50% się z tym zgodzi, a 50% dalej będzie uważać inaczej. Sędziowsko to takie "borderline", czyli akceptowalna jest czerwona, ale żółta jak najbardziej też ma swoje argumenty i powinna zostać decyzja z boiska, stąd mimo wszystko słusznie zarzucono to VARowi. Jeśli nie jest to jasne i oczywiste, interweniować nie powinni, skupili się tylko na skutku "wykręcona noga", a nie wzięli pod uwagę czynników całego zajścia.
Na jakiej podstawie uznano że sędzia mógł z boiska dobrze ocenić sytuację, skoro w chwili zdarzenia był kilkadziesiąt metrów od faulu, przy linii środkowej? I kartkę wyciągnął w oczywisty sposób "na czuja"? I po kilku sekundach przy monitorku od razu zmienił zdanie, uznając że popełnił oczywisty błąd?
No ale ok.
To teraz pytanie nie tylko do Ciebie, ale do wszystkich (nie odnośnie Komisji Sędziowskiej, tylko Komisji Ligi):
W trakcie sezonu było mnóstwo VARów które były analizowane po kilka minut, sędzia nie mógł się zdecydować, więc z pewnością były to sytuacje niejednoznaczne.
Ile razy przed sytuacją z Augustyniakiem Komisja Ligi rozpatrywała czy VAR miał podstawy do interwencji bo sytuacja nie była "czarno-biała"?
Mam przekonanie graniczące z pewnością że tłuściutkie zero razy.
"Ciekawe" dlaczego dopiero teraz, po 29-tej kolejce. Psia mać.
