Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 7 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Ekstraklasa
Tryb drzewa
(29-01-2026, 15:52)joseph napisał(a):
(29-01-2026, 14:22)Icek napisał(a):
(28-01-2026, 16:54)Sultan napisał(a): Nie no, są podobieństwa. I ich pozycja to wypadkowa zarówno dużego kapitału, jak i wiedzy, której Widzewowi na dziś brakuje.

Ja nie mówię, że nie ma podobieństw. Odnosiłem się jednak do twierdzenia o tym, że to kapitał w ich wypadku był decydujący o tym, że zdominowali ligę. Tyle, że oni ten kapitał sami sobie wypracowują (zob. kwoty transferowe ze sprzedaży), wykorzystując swoje sportowe "know how". Widzew bardziej mi przypomina pod kątem podejścia Wisłę Cupiała, z tym że Wisłą skupowała praktycznie wszystkich najlepszych "dojrzałych" Polaków i praktycznie od razu było widać efekty. Tam też to się opierało na widzimisię właściciela, jednak strona sportowa tego projektu od początku biła na głowę obecny Widzew. Obydwie te drogi, zarówno Widzewa, jak i tamtejszej Wisły, to jest zupełnie inna para kaloszy, niż obecna Slavia. Nie widzę na ten moment opcji, i nie mam na myśli tylko obecnego, czy też przyszłego sezonu, że kupowani przez Widzew zawodnicy, po przybiciu widzewskiej pieczątki, będą po sezonie, czy nawet po rundzie, sprzedawani z wielomilionowym zyskiem, jak Slavia robi to regularnie. Na razie to oni wyrzucają te zakupy do kosza na śmieci. 

W tej całej dyskusji o Widzewie, tak jakby w ogóle nie był brany pod uwagę przykład klubu ze stolicy. Skąd przeświadczenie, że Dobrzycki się szybko nauczy? Skąd wiadomo, że to nie drugi Mioduski? I nie mam tutaj na myśli finansów, tylko głowy do zbudowania silnej marki piłkarskiej. Tak, jak osobiście absolutnie nie przesądzam, że ten projekt pójdzie "do piachu",  tak też nie potrafię zrozumieć, skąd przeświadczenie, że będzie inaczej? Co tam mamy poza kasą, która by do takiego osądu prowadziła?  
Powiem więcej. Gdyby jakaś np. Wisła Płock, albo bardziej Lechia Gdańsk, ponieważ z większego miasta jest, zaczęła wydawać kwoty na pensje i transfery, które od iluś lat wydaje Legia, też by tu było pisane o tym, że zdominują ligę, a my swój czas przespaliśmy.

Świetnym przykładem pasującym do dyskusji, jest PSG. Dopiero po całkowitej zmianie priorytetów w podejściu do budowania drużyny, udało im się zbudować drużynę na miarę oczekiwań. Nie tylko ich, ale całej Europy. Ile procent sukcesu z tamtego sezonu jest w kasie szejków, a ile w tym ich "know how"? Przecież klubów, które więcej wyłożyły na pierwszą drużynę w Europie, było od cholery...
Tak, tylko że wyglada na to, że on ma i czas i środki finansowe, żeby eksperymentować do skutku. Dosłownie: aż do skutku. I to jest najbardziej niebezpieczne. To porównanie właścicielskie ze Slavią i Pavlem Tykacem jest to u tyle istotne, że Koralik i Mioduski to są maleńcy chłopcy przy możliwościach finansowych Dobrzyckiego. I nigdy nawet nie dojdą do momentu, gdzie się u niego zaczyna podłoga.

Moment moment. Skąd tutaj w ogóle się Tykalec w tej historii wziął? Przecież Slavia zdominowała ligę na przestrzenie ostatnich 9-10 lat, opierając się na ichniejszym "know how", o którym pisałem. Tykalec zjawił się u nich 2 lata temu. No chyba nie chcemy zakładać, że zadziałał wstecz? 

Eksperymentowanie do skutku? Ok. Czyli jego ewentualne "Ja się nigdy nie poddam" będzie lepsze, bo z większą kasą?
 
Odpowiedz
To może organicznymy jeszcze bardziej dyskusje i porozmawiamy o fikcyjnym klubie a nie Widzewie. Po co się ograniczać zróbmy większy absurd.

Dlaczego bo tak jak koledzy piszą, tam cały czas jest dopieranie puzzli do gry. Ustawianie, transfery. Nie wierzę,że ktoś zrobi 30 transferów czy 40 za 5 mln euro każdy i nie trafi 11 którzy potrafią grać.

Raczej zaczął bym dyskusje co musimy zrobić MY aby nam Widzew nie odjechał.
 
Odpowiedz
Dobrzycki mocno ryzykuje i nie chodzi tu o ryzykowanie sianem. On ryzykuje reputacją Widzewa. Polska piłka to jest bagno. Jeśli zacznie dawać sobie wciskać kit to przegra bo to wyczują wszyscy od doradców, menagerów, dyrektorów sportowych a na grajkach kończąc. Jeśli nie trafi na zaufanych i uczciwych ludzi to te miliony może zacząć przepalać w kominku już dzisiaj.
Jeśli Bukari z marszu nie stanie się najlepszym skrzydłowym ligi to nie będzie tylko wyrzucenie pieniędzy w błoto tylko rysa na wizerunku. Jak Wiśniewski będzie grał na poziomie swoich kolegów ze Spezii czyli Moutinho, Recy i Colaka to będzie dorzucenie drugiego kamienia na szyję i wywalenie ich go pół roku niewiele pomoże bo zaraz znajdzie się kolejny doradca który powie "panie, ten Wiśniewski to tam chuj, ja mam prawdziwego kozaka dla pana" i tym razem on wydoi kasę.

Bałbym się Widzewa gdyby jego budowa była bardziej z głową. Gdyby od początku przyszedł nowy trener z nowym dyrektorem sportowym, gdyby do zeszłorocznej ekipy dorzucili 2-3 grube nazwiska, zimą sprowadzili kolejnego a tak?
Latem zaczynał jeden trener, potem był drugi a teraz jest trzeci. W gabinetach zasiadają Adamczuk z Burlikowskim a do drużyny sprowadzono już 22 nowych piłkarzy. To nie budzi mojego strachu.
 
Odpowiedz
Mojego też nie. Już jakiś czas temu pisałem, że Dobrzycki - mając szekle - winien na początek zatrudnić topowego trenera, który dobierze sobie kompetentny sztab. Plus dyrektor sportowy z prawdziwego zdarzenia i uznani na rynku europejskim skauci. Sprowadzanie piłkarzy za miliony bez stabilnej podstawy z dwóch poprzednich zdań sprawi, że będą wymieniać co rundę ćwierć składu, co oczywiście nie ma za wiele wspólnego ze zgraniem i stabilizacją, a co za tym idzie, tam nie powstanie Drużyna.
 
Odpowiedz
To jaki Panowie dajemy sobie horyzont czasowy na „sprawdzam”, kto się obawiał słusznie, a kto nie?
 
Odpowiedz
Jak sprowadzasz jak jakaś Korona co pół sezonu wagon szrotu za darmo. To fakt g.. zbudujesz i spadniesz. Ale ja kupujesz za te 5 mln co chwilę piłkarzy to nie ma opcji na same wtopy.
 
Odpowiedz
(30-01-2026, 12:26)Sultan napisał(a): To jaki Panowie dajemy sobie horyzont czasowy na „sprawdzam”, kto się obawiał słusznie, a kto nie?

Ja już pisałem, by robić screeny, że w tej dekadzie nie włożą nic do gabloty. Może jakiś Puchar Polski im wyjdzie, wiadomo jak jest z tymi rozgrywkami, każdy może powalczyć, ale mistrzostwa w roku 2026, 2027, 2028, 2029, a nawet wykraczając trochę - w 2030 nie zdobędą. Dalej to już trochę wróżenie z fusów.
 
Odpowiedz
Dlaczego skupiasz się na tych 5 mln skoro oprócz Bukariego przedł cały wagon grajków od Prisztiny po Sandefjord?
 
Odpowiedz
(29-01-2026, 16:23)Pinkin napisał(a): Pamiętam też mecze w reprezentacji w których kopał się po głowie i było ich dużo więcej niż jeden mecz z Holandią. 
@Pinkin a w których to meczach się kopał po głowie? Polska-Finlandia 3:1, Polska-Nowa Zelandia 1:0, Litwa-Polska 0:2, Malta-Polska 2:3?

Mioduski ma w dupie Legię. Jest tam właścicielem na pokaz, dla szpanu a nie z jakiejś miłości. Dobrzycki może i ryzykuje ale nie robi tego dla siebie i dla rozgłosu. Problem z Widzewem będzie jak się ogarną, jak trener to ogarnie. Może nie w tej rundzie, ale powoli będą się klocki składać. Może będzie to problem tylko na krajowym rynku, ale czytając jakie plany inwestycyjne ma ten miliarder i sam fakt że może spokojnie kupić kilku zawodników płacąc za nich po kilka mln EUR i płacąc im pensje jakich my nie płacimy nikomu, to porównując to z dbaniem w Lechu by wszystko się bilansowało...
 
Odpowiedz
(30-01-2026, 12:26)Sultan napisał(a): To jaki Panowie dajemy sobie horyzont czasowy na „sprawdzam”, kto się obawiał słusznie, a kto nie?

Ale ta cała dyskusja opierała się na tym, że jedna strona pisała, że na pewno się uda, a druga dopytywała, skąd to "na pewno"? Na to ta pierwsza strona próbowała odwrócić trochę kota ogonem, dopytując tą drugą, skąd pewność, że się nie uda, gdzie ta druga strona, może z wyjątkiem Strzelistego, wcale tak nie twierdziła. I tak ta dyskusją się kręciła...
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: lechu91, Rybacki, 2 gości