Liczba postów: 115
Liczba wątków: 0
Dołączył: Oct 2024
Reputacja:
4
Palma wczoraj coś próbował ? Ale co ? Trafić w pustą bramkę z 5m, czy drugi mecz z rzędu wykonywać wolnego z 18m i skierować piłkę nawet nie w pobliże bramki ? To jest gość który wygląda fajnie na pierwszy rzut oka bo ma "piłkarskie" ruchy i dobra technikę ale jak przychodzi co do czego to jest dupa zbita a od zawodnika za taką kasę chyba należy oczekiwać że dowiezie w kluczowych momentach.
Liczba postów: 437
Liczba wątków: 0
Dołączył: Oct 2025
Reputacja:
10
Tego dwumeczu nie przegrał żaden zawodnik indywidualnie, więc nie wiem po co te jazdy po Palmie, Ishaku, Lisie
Liczba postów: 92
Liczba wątków: 1
Dołączył: Jan 2025
Reputacja:
3
Nie no Lovrencis to była co najmniej półka wyżej niż Hakans. Moje uwagi na temat Agnero wynikają przede wszystkim z jego rzekomej ceny.
Liczba postów: 437
Liczba wątków: 0
Dołączył: Oct 2025
Reputacja:
10
Kefas rozumiem tok myślenia i zawód „liderami”. Ale raz, że to nie oni byli najgorsi na boisku (po powtórce uważam że najwięcej zawinili Yegbe, Kozubal i Lis, ale to na marginesie), a dwa - Niels to spierdolil koncertowo, pomysł, jak się domyślam, był taki żeby sobie cierpliwie rozgrywać na naszej połowie i mijając linie rzucać do przodu. Ani Palma, ani Ishak, ani Walemark to nie są gracze do takiej gry.
I teraz napiszę jasno, to co zresztą słychać wokół klubu - Frederiksen nie poprowadzi już ewentualnych eliminacji w przyszłym sezonie, jeśli takowe będą. Nikt się trzeci raz nie na wpuścić w ten sam kanał. Niech powalczy w lidze do końca sezonu. Do tego trzeba się zastanowić, czy rankingowo i kasowo LE się na pewno teraz opłaca?
Liczba postów: 1,809
Liczba wątków: 15
Dołączył: Dec 2024
Reputacja:
70
Co macie do Frederiksena? Zachowaliśmy skład z poprzedniego sezonu, ale w ŻADEN SPOSÓB się nie wzmocniliśmy. Sayyadmanesh za późno, na ten moment jest to taki Ismaheel, którego nie ma, przyszedł Yegbe, ale odszedł Milić, za Oumę nikt się nie pojawił. Cała drużyna przeszła obok meczu. Nikt nie zasługuje na pochwałę, żaden Gurgul czy ktokolwiek. Olali kompletnie Aarhus. Woda, w której przez cały rok przeleżała szmata stała się żyburą, upały dały się we znaki, na wierzchu wiadra zrobił się kożuch i takim mętnym szambem wyłapaliśmy na twarze.
Ja osobiście z pucharów wyleczyłem się na długo. Nie można było wyjebać się na pierwszym kroku do Ligi Mistrzów, a oni zrobili to mimo zdemolowania Duńczyków na ich ziemi. Wczoraj zrobili wszystko, by mokra szmata się uaktywniła. Ciężko było tego dokonać, ale im się "udało".
Została liga.
Liczba postów: 437
Liczba wątków: 0
Dołączył: Oct 2025
Reputacja:
10
Jeśli pomysł Frederiksena był dobry, to zły był dobór wykonawców. Piłkarzy do „małej” gry jak Palma i Walemark wystawiliśmy i waliliśmy w nich długie piłki omijające dwie linie przeciwnika, który mocno pressowal. No kurwa mac. Środek pomocy przegrany przy tym w każdym aspekcie - ale tu kamyczek do ogródka polityki transferowej, choć trener mógł lepiej zareagować, widząc jak bezużyteczny jest Pablo we wszystkich fazach gry.
Liczba postów: 2,214
Liczba wątków: 17
Dołączył: Oct 2024
Reputacja:
94
przecież pomysł na grę i lepsze wykonastwo powinno zamknąć ten mecz w 30 min. to Duńczycy byli obsrani i to był dokładnie ten moment.
Gdbyśmy się od początku cofnęli i oddali piłkę to bym rozumiał przysrywy do taktyki.
A później? Później mecz się wyrównał, zabrany karny, stracona bramka, karny w plecy....
Dużo też piłkarskiego pecha przyznacie.