Kacper Dolski i Emil Olejnik po zwycięstwie z Tulisią: Więcej plusów niż minusów
Wiara Lecha rozpoczęła nowy sezon ligowy najlepiej jak można. Mimo straconej już w drugiej minucie bramki, Niebiesko-Biali zdołali odwrócić losy spotkania i pewnie pokonała Tulisię Tuliszków 4:1. Na listę strzelców wpisali się między innymi Emil Olejnik -debiutujący w barwach klubu oraz Kacper Dolski, dla którego trafienie miało wyjątkowy, okrągły wymiar – to jubileuszowy tysięczny gol w historii DWL. O przebiegu meczu, debiutach młodych zawodników i kolejnym rywalu opowiadają strzelcy bramek.
Kacper Dolski – napastnik Wiary Lecha: Wygraliśmy pierwszy mecz ligowy w dobrym stylu, choć początek nie był najlepszy. Szybko straciliśmy bramkę, po której pojawił się lekki chaos w naszych szeregach. Z minuty na minutę widać było jednak dojrzałość i doświadczenie naszej drużyny, co przekładało się na stwarzanie dogodnych sytuacji do wyrównania wyniku. Cieszy fakt, że w drugiej części spotkania każdy wyszedł zmotywowany i nastawiony wyłącznie na zwycięstwo. Szybko strzelona bramka po przerwie pozwoliła nam uspokoić grę i zupełnie przejęliśmy kontrolę nad meczem. Dołożyliśmy jeszcze dwie bramki i mecz zakończyliśmy zwycięstwem.
Młodzi zawodnicy, tacy jak Emil, który zdobył bramkę w debiucie, czy Michał, który również pokazał się na boisku z dobrej strony, na pewno wniosą świeżość do zespołu i z każdym meczem będą nabierać doświadczenia. Dobry debiut zaliczył też Jakub Nowaczyk, który zadebiutował przy pełnych trybunach w pierwszym meczu ligowym. Spokojne rozgrywanie od tyłu i dobre czytanie gry to na pewno jego atuty, które wzmocnią rywalizację w defensywie.
Wracam po dwóch latach nieobecności i to piękne uczucie ponownie założyć na piersi kolejowy herb. Doping kibiców, świetna atmosfera w drużynie, doświadczony sztab trenerski i chęć powrotu do IV ligi – to aspekty, dla których tu jestem, i chcę dołożyć swoją cegiełkę do tego awansu. Cieszy mnie tysięczna bramka, zwłaszcza po powrocie, ale to tylko cegiełka, którą dołożyłem do zwycięstwa razem z całą drużyną.
Wracamy na Śródkę, gdzie podejmiemy rezerwy Polonii. Robi wrażenie liczba bramek, jaką udało im się zdobyć, ale to nie jest powód, dla którego mielibyśmy bać się przeciwnika. Występuje u nas wielu zawodników z doświadczeniem czwartoligowym, którzy na pewno poprowadzą nas po zwycięstwo. Spodziewam się, że mecz będzie toczył się pod nasze dyktando i trzy punkty zostaną w domu.
Emil Olejnik – pomocnik Wiary Lecha: Uważam, że z tego meczu możemy wyciągnąć więcej plusów niż minusów, choć do niektórych rzeczy można się przyczepić. Na pewno do szybko straconej bramki – już w 2. minucie. Cieszy jednak reakcja zespołu, która była znakomita i którą później przypieczętowaliśmy czterema golami.
Czuję się bardzo dobrze. Jestem naprawdę zadowolony, że mogłem zadebiutować w Drużynie Wiary Lecha i dodatkowo zdobyć bramkę już kilka minut po wejściu na boisko. To na pewno daje dużo pewności siebie na początku przygody z zespołem. Reszta chłopaków także pokazała się z dobrej strony. Kacper Dolski dołożył do tego nawet gola, co cieszy jeszcze bardziej, bo był to tysięczny gol w historii naszego klubu. Uważam, że z czasem, z każdym kolejnym meczem, będziemy coraz lepiej rozumieć się na boisku.
Spodziewam się bardzo intensywnego spotkania. Rezerwy Polonii Środa Wielkopolska pokazały w pierwszej kolejce, że potrafi zdobywać dużo bramek, więc na pewno nie możemy ich zlekceważyć. My jednak po zwycięstwie 4:1 z Tulisią jesteśmy pozytywnie nastawieni i chcemy przed własną publicznością zdobyć kolejne trzy punkty.