Trener Łukasz Kubiak po zwycięstwie z Polonią II Środa Wlkp.: Nie daliśmy sobie wyrwać zwycięstwa
Drużyna Wiary Lecha wygrała drugie ligowe spotkanie z rzędu. Mimo straty bramki w pierwszej połowie, Kibole odwrócili losy meczu z drugą drużyną Polonii Środa Wielkopolska i wygrali 2:1 po trafieniach Krzysztofa Ratajczaka oraz Michała Ochmańskiego. Trener Łukasz Kubiak ocenia wymagającego rywala, studzi emocje związane z bilansem dwóch zwycięstw na starcie sezonu i zapowiada wyjazdowy mecz 3. kolejki V ligi z Polonusem Kazimierz Biskupi.
Zwyciężamy 2:1, odwracając wynik z drugim zespołem Polonii Środa Wielkopolska po bramkach Krzysztofa Ratajczaka i Michała Ochmańskiego. Jak Trener ocenia sobotnie spotkanie?
Trener Łukasz Kubiak: Myślę, że było to bardzo wyrównane i dobre spotkanie z obu stron. Zespół ze Środy Wielkopolskiej, wzmocniony zawodnikami z pierwszej drużyny, okazał się bardzo wymagającym rywalem. Od początku meczu obie drużyny dążyły do strzelenia gola, ale klarownych sytuacji nie było, bo obie ekipy dobrze broniły. Kiedy wydawało się, że do przerwy padnie remis, rywale strzelili gola po bardzo dobrej akcji. Chwilę później Polonia mogła strzelić drugą bramkę, ale świetną interwencją popisał się Mikołaj Nawrowski.
W przerwie nie było nerwowo. Wiedzieliśmy, że musimy nieznacznie zmienić naszą grę pod polem karnym przeciwnika i w tej części boiska podejmować szybsze i konkretniejsze decyzje. Szybko strzelony gol wyrównujący na pewno nas uskrzydlił i z każdą minutą graliśmy coraz lepiej. Drugi gol był potwierdzeniem tej przewagi i ponownie to zawodnik rezerwowy wpisał się na listę strzelców, co świadczy o naszej wyrównanej kadrze. Końcówka była wyrównana, ale nie daliśmy sobie wyrwać zwycięstwa i dopisujemy komplet punktów z bardzo dobrym rywalem.
Słowa uznania dla drużyny Polonii, która mimo bardzo młodego składu grała bardzo dobrze i na pewno namiesza w tej lidze. Ja z kolei cieszę się, że w takim meczu pokazaliśmy dojrzałość i styl gry, nad którym staramy się pracować na treningach.
Rozpoczynamy sezon od dwóch zwycięstw. Czy należy to traktować jako potwierdzenie aspiracji do szybkiego powrotu do IV ligi?
Myślę, że rozpoczęcie sezonu od dwóch zwycięstw to po prostu zdobycie sześciu punktów. Jestem daleki od wybiegania myślami w kierunku końca sezonu. Razem ze sztabem i zawodnikami skupiamy się na dwóch rzeczach – pierwsza to przygotowanie do meczu z Polonusem, a druga to rozwijanie naszego modelu gry.
Przed sezonem przedstawiliśmy zespołowi nasz pomysł na grę. Każdy zawodnik wie, jakie zadania ma wykonywać na boisku, wiemy, jak mamy reagować w poszczególnych częściach boiska. Chcemy, żeby to funkcjonowało jak najlepiej i żeby zawodnicy dobrze się rozumieli i czuli radość z gry. Życzę sobie, żeby nasza gra kształtowała wyniki. Jeśli będziemy realizować zadania boiskowe, jeżeli będziemy walczyć jeden za drugiego i zachowamy koncentrację, to na pewno będziemy grać o zwycięstwo w każdym meczu. Czy zaprowadzi nas to do IV ligi? Nie wiem, jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, żeby o tym rozmawiać.
W trzeciej kolejce zmierzymy się na wyjeździe z Polonusem Kazimierz Biskupi, który w pierwszych dwóch meczach nie zdobył punktu. Co będzie najważniejsze w tym meczu?
Najważniejszym elementem w każdym meczu będzie realizacja naszych założeń i narzucenie własnego stylu gry. Taki cel przyświeca nam w każdym spotkaniu. Staramy się patrzeć tylko i wyłącznie na siebie i naszą grę. Dodatkowo chcemy wyciągać wnioski z poprzednich spotkań – zarówno w Tuliszkowie, jak i z Polonią Środa, jako pierwsi traciliśmy bramki, więc to na pewno element do poprawy.
Zespół Polonusa po dwóch porażkach na pewno będzie miał dużo motywacji, żeby zapunktować, ale nas interesują tylko trzy punkty. Jedziemy do Kazimierza Biskupiego w lepszej sytuacji kadrowej – nie wspomniałem wcześniej, że w porównaniu do pierwszego meczu musieliśmy dokonać czterech korekt w składzie. Teraz nasze pole manewru będzie jeszcze większe, więc liczę na wysoką intensywność na boisku i walkę o trzy punkty od pierwszej do ostatniej minuty.