Jakub Maćkowiak i Jakub Rejniak: Zostawiliśmy na boisku serce i charakter

Wiara Lecha w zaciętym spotkaniu pokonała UKS Śrem 3:2, utrzymując pozycję lidera V ligi i zachowując komplet punktów mimo rozegrania jednego meczu mniej od rywali. Wyjątkowy dzień przeżył Jakub Maćkowiak, który w swoim setnym meczu w barwach klubu wyprowadził zespół z opaską kapitana i strzelił bramkę. Maćkowiak razem z Jakubem Rejniakiem podsumowują niedzielne zwycięstwo, ocenę dotychczasowego sezonu oraz zbliżający się wymagający tydzień z Liderem Swarzędz i Stellą Luboń.

Jakub Maćkowiak – pomocnik Wiary Lecha: Wyprowadzanie zespołu z opaską kapitana w moim setnym meczu było dla mnie czymś wyjątkowym. To ogromna duma i wyróżnienie wyprowadzić zespół z kolejowym herbem na piersi. Przed spotkaniem była oczywiście dodatkowa motywacja, żeby uczcić ten jubileuszowy mecz zwycięstwem. Szczególnie emocjonujące było dla mnie strzelenie bramki, a emocje, które mi towarzyszyły, były nie do opisania. Z pewnością mogę powiedzieć, że ten mecz i tę bramkę zapamiętam do końca życia.

Myślę, że możemy być zadowoleni z tego, jak do tej pory wygląda nasz sezon. Jesteśmy liderem V ligi, mimo że mamy rozegrany jeden mecz mniej, a dodatkowo awansowaliśmy do ćwierćfinału Pucharu Polski. Pokazuje to, że drużyna jest dobrze przygotowana i mamy dobrych zawodników. Na pewno jednak nie możemy się tym zadowalać. Wciąż mamy elementy, nad którymi należy pracować, aby podtrzymać zwycięską passę. Musimy wystrzegać się prostych błędów w obronie, co za tym idzie – tracić mniej goli, a zarazem poprawiać skuteczność w ofensywie.

Czekają nas dwa bardzo ważne i wymagające spotkania. W środę mamy możliwość awansu do półfinału Pucharu Polski, więc na pewno będziemy chcieli zrobić wszystko, żeby przejść dalej. Z kolei niedzielny mecz ze Stellą Luboń będzie bardzo istotny w kontekście walki o pozycję lidera. Kluczowe będą koncentracja, odpowiednie podejście od pierwszej minuty i realizacja założeń, które mamy nakreślone. Mamy szeroką i jakościową kadrę, więc wierzę, że niezależnie od tego, kto pojawi się na boisku, damy z siebie maksimum.

Jakub Rejniak – obrońca Wiary Lecha: Przed meczem nastawialiśmy się, że mecz z UKS Śrem będzie należał do tych bardzo ciężkich, i faktycznie tak było. Drużyna przeciwna miała wiele swoich atutów, ale my tego dnia zostawiliśmy na boisku dużo serca i charakteru. Do tego dołożyliśmy konsekwencję w założeniach taktycznych oraz indywidualne umiejętności techniczne, które w tym meczu były bez wątpienia po naszej stronie. Był to zacięty pojedynek do samego końca z drużyną, która jest jednym z faworytów do awansu, dlatego to zwycięstwo jest niezwykle satysfakcjonujące i motywuje nas do dalszego działania.

Obecna sytuacja bardzo nas cieszy, bo czujemy, że to, co robimy i nad czym pracujemy, ma sens i przynosi efekty. Cały zespół jest w pełni zmotywowany do tego, aby zarówno w Pucharze Polski, jak i w lidze sięgnąć po jak najwyższe cele, jednak mamy też świadomość tego, że najważniejsze tygodnie jeszcze przed nami i musimy się do nich jak najlepiej przygotować. Mimo naszej dobrej postawy głęboko wierzę, że jakościowo najlepsze spotkanie jest jeszcze przed nami i wskoczymy na kolejny poziom wyżej, co, patrząc na potencjał drużyny, możemy zrobić. Żeby tak było, myślę, że musimy zwrócić uwagę na to, aby kontrolować przebieg spotkania, niezależnie od tego, jaka jest sytuacja w meczu. Wystrzegać się niepotrzebnych błędów własnych i skutecznie eliminować akcje przeciwników jeszcze na ich połowie. Sądzę, że to są rzeczy, które pozwolą nam kontynuować dobrą passę.

Uważam, że kluczowe będzie bycie drużyną w tym czasie. Jest to na pewno intensywny okres, ale mamy na każdy mecz gotowych dwudziestu zawodników, którzy są gotowi poświęcić dużo zdrowia dla tego niebiesko-białego herbu. O umiejętności i jakość piłkarską się nie martwię, bo jestem pewien, że w obu tych spotkaniach zaprezentujemy dobrą postawę i potwierdzimy, że nieprzypadkowo jesteśmy tu, gdzie jesteśmy.

Other Articles