Trener Łukasz Kubiak po remisie w Strzałkowie: W zespole jest sporo sportowej złości

Drużyna Wiary Lecha tylko zremisowała 2:2 na wyjeździe z Polaninem Strzałkowo, ratując punkt w ostatnich minutach spotkania. To drugi z rzędu ligowy remis poznaniaków. W międzyczasie Kibole pewnie pokonali trzeci zespół Polonii Środa Wielkopolska i awansowali do finału Pucharu Polski, w którym 11 listopada na Twierdzy Śródka zmierzą się ze Stellą Luboń. Trener Łukasz Kubiak ocenia sobotni mecz, wypowiada się o pucharowej przygodzie i zapowiada najbliższe ligowe spotkanie z Kłosem Zaniemyśl.

Wracamy ze Strzałkowa zaledwie z jednym punktem, choć wywalczonym w ostatnich minutach meczu. Jak Trener ocenia drugi z rzędu ligowy remis?

Trener Łukasz Kubiak: Myślę, że wszyscy jesteśmy rozczarowani z powodu straty punktów w Strzałkowie. To nie był dobry mecz w naszym wykonaniu. Graliśmy z małą intensywnością, mieliśmy zbyt dużo niecelnych podań, a do tego szwankowała skuteczność. W pierwszej połowie, jeszcze przy stanie 0:0, stworzyliśmy kilka dogodnych sytuacji do strzelenia gola, ale je zmarnowaliśmy. Dodatkowo po jednym z kontrataków straciliśmy bramkę i do przerwy przegrywaliśmy 0:1.

Reakcja po zmianie stron była bardzo dobra. Szybko strzeliliśmy gola wyrównującego. Potem niestety znowu obniżyliśmy loty, straciliśmy bramkę, a remis uratowaliśmy w ostatniej minucie. Na pewno w zespole jest sporo sportowej złości. W ostatnich trzech kolejkach ligowych zanotowaliśmy tylko dwa remisy. Teraz ciężko pracujemy, żeby nasza gra ponownie wyglądała tak jak na początku sezonu. Wierzę, że już w meczu z Kłosem kibice zobaczą poprawę w naszym funkcjonowaniu na boisku.

W minioną środę pewnie pokonaliście trzeci zespół Polonii Środa Wielkopolska i awansowaliście do finału Pucharu Polski, który odbędzie się 11 listopada na Twierdzy Śródka. Jak Trener odbiera tę pucharową przygodę i finałowego rywala w postaci Stelli Luboń?

Ogromnie cieszymy się z awansu do finału Pucharu Polski. Jeszcze bardziej cieszę się z tego, że rozegramy mecz u siebie. To będzie wielkie piłkarskie święto. Nasi kibice nie raz udowodnili, że potrafią stworzyć niesamowitą atmosferę na trybunach, i jestem przekonany, że tak samo będzie 11 listopada.

Z drużyną Stelli mamy do wyrównania rachunki z ligi i myślę, że będziemy świadkami dobrego meczu. Ja jednak o kwestiach sportowych nie chciałbym się jeszcze wypowiadać, bo mamy przed sobą dwa mecze ligowe, które chcemy wygrać, i na tym skupiamy się na treningach.


W najbliższą sobotę o godzinie 12:00 podejmiecie na Śródce Kłos Zaniemyśl, który zdobył do tej pory zaledwie jeden punkt mniej niż wy. Jakiego spotkania Trener się spodziewa?

Mecze z Kłosem w naszej historii były emocjonujące i obfitowały w dużą liczbę goli. Teraz spodziewam się podobnego meczu. Kłos na pewno jest w dobrej dyspozycji w ostatnich tygodniach i zmniejszył różnicę punktową. Ja jednak w tym sezonie patrzę w dużej mierze na nasz zespół. Wiemy, co mamy do poprawy w naszej grze, i staramy się wprowadzać korekty do naszego systemu.

Liczę, że w sobotę na boisko wyjdzie zmotywowany zespół, który dobrze operuje piłką i jest skuteczny. Jeśli tak będzie, jestem przekonany, że trzy punkty zostaną w Poznaniu.

Other Articles