Trener Piotr Sołtysiak po debiutanckim zwycięstwie: W naszej grze wciąż jest wiele do poprawy
Zwycięstwo 2:1 z Zefką Kobyla Góra w debiucie trenerskim, awans do 1/8 finału Pucharu Polski i już na horyzoncie starcie z trzecioligową Pogonią Nowe Skalmierzyce. Trener Piotr Sołtysiak – nowy szkoleniowiec Drużyny Wiary Lecha nie ukrywa zadowolenia z wyniku, ale jednocześnie tonuje nastroje. W rozmowie po meczu trener ocenia premierowy występ drużyny, analizuje kluczowe momenty spotkania oraz zapowiada, czego kibice mogą spodziewać się w zbliżających się meczach.
Zwyciężamy w trenera debiutanckim meczu 2:1 z Zefką Kobyla Góra po bramkach Dawida Wiśniewskiego oraz Jakuba Stranza. Jak Trener ocenia pierwszy oficjalny drużyny pod Trenera wodzą?
Trener Piotr Sołtysiak: Na pewno jeżeli chodzi o wynik, to możemy być zadowoleni, bo udało się wygrać. To w meczu o stawkę jest najważniejsze. W pierwszej połowie mieliśmy kontrolę nad spotkaniem, choć nie stworzyliśmy zbyt wielu sytuacji. Dobrze operowaliśmy piłką, jednak tych okazji nie było zbyt wiele. Tuż przed przerwą zdobyliśmy bramkę po stałym fragmencie z rzutu rożnego i strzale głową Dawida Wiśniewskiego. Druga połowa niestety nie była już dobra w naszym wykonaniu. Zbyt łatwo oddaliśmy pole przeciwnikowi i to rywal dochodził częściej do sytuacji oraz był groźniejszy. Straciliśmy kontrolę nad meczem i w wyniku tego Zefka strzeliła bramkę z rzutu karnego. Na szczęście szybko odpowiedzieliśmy po bardzo ładnym uderzeniu z dystansu Jakuba Stranza. Ostatni kwadrans meczu pomimo naszego prowadzenia również nie wyglądał tak, jak sobie to zaplanowaliśmy. Niepotrzebnie były nerwowe minuty, w których rywal próbował doprowadzić do remisu, a więc rzutów karnych. Ostatecznie dowieźliśmy ten wynik do końca, z czego się bardzo cieszymy. Mimo awansu wiemy jednak, że w naszej grze wciąż jest wiele rzeczy do poprawy.
Sobotnim zwycięstwem zapewniliśmy sobie awans do 1/8 finału Pucharu Polski, w którym podejmiemy trzecioligową Pogoń Nowe Skalmierzyce. Jak Trener odbiera tego rywala?
Pojedynek z zespołem z Nowych Skalmierzyc, czyli drużyną z trzeciej ligi zapowiada się jako zdecydowanie najtrudniejsze wyzwanie. Postaramy się jednak zrobić wszystko, żeby wyjść zwycięsko z tego pojedynku. Zagramy na naszym stadionie, który mam nadzieję, że w najbliższych tygodniach zamienimy w prawdziwą twierdzę.
W najbliższą niedzielę wracamy do walki o ligowe punkty. Jakie elementy gry będą najbardziej istotne w domowym starciu z LKS-em Gołuchów?
Czeka nas starcie z bardzo solidnym i mocnym fizycznie przeciwnikiem. To zespół, który zawsze grał agresywną i nieprzyjemną piłkę, ale także potrafił nią nieźle operować. Spodziewamy się trudnego meczu. Żeby wygrać to spotkanie na pewno będziemy musieli zagrać zdecydowanie lepiej, niż w ostatnim meczu pucharowym z Zefką. Przede wszystkim musimy być bardziej konkretni pod bramką przeciwnika oraz odpowiednio zarządzać tym meczem i być w pełni skoncentrowani w defensywie. Jeśli dołożymy do tego jeszcze trochę agresji i zawzięcia, to osiągniemy upragnione zwycięstwo.