Wiara Lecha – Warta II Poznań 2:2

W meczu 11. kolejki Wiara Lecha zremisowała z rezerwami Warty Poznań 2:2. Bramki dla Lechitów zdobyli Kacper Dolski i Jakub Sangowski. Podczas derbów Kibole świętowali XV-lecie klubu oraz pożegnali jedną z legend – Krzysztofa Szenfelda, który zakończył piłkarską przygodę.

Powodów do pojawienia się na sobotnim pojedynku było wiele. Na Śródce czekały pierwsze w historii derby z poznańską Wartą. Lechici w przypadku zwycięstwa wróciliby na pozycję lidera. Na trybunach zaplanowana była także zabawa z okazji XV-lecia DWL oraz pożegnanie Krzysztofa Szenfelda, który kończył swoją piłkarską przygodę.

Po raz trzeci w ostatnich dwunastu miesiącach na Śródce pojawił się nadkomplet publiczności. Przed rokiem trybuna do ostatniego miejsca wypełniła się przy okazji meczu z Górnikiem Konin, a kilka miesięcy temu zabrakło wolnych krzesełek podczas barażu z Jarotą Jarocin. Żadna z tych potyczek nie zakończyła się zwycięstwem Wiary Lecha. Podobnie było w derbach z Wartą.

Podział punktów był zasłużony. Oba zespoły zdobyły po dwa gole i stworzyły podobną liczbę sytuacji, które mogły zakończyć się bramkami. Bliżej zwycięstwa byli jednak Zieloni, którzy stworzyli ostatnią stuprocentową okazję w meczu. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry po strzale głową jak struna wyciągnął się Jakub Nowaczyk i wybił piłkę zmierzającą do bramki. Zawodnicy gości mogli jeszcze wykończyć tę akcję, ale sędzia asystent dopatrzył się pozycji spalonej u gracza Warty, który przejął futbolówkę.

Pierwszą groźną sytuację również stworzyli goście. Po strzale z szesnastego metra piłka uderzyła w poprzeczkę. W odpowiedzi uderzenie Jakuba Maćkowiaka minimalnie minęło słupek, a kolejna próba Kacpra Dolskiego znalazła już drogę do siatki. Gol padł w 32. minucie po dwójkowej akcji Maksa Dominiaka z Mikołajem Hudziakiem. Ten ostatni wyłożył piłkę Dolskiemu, który plasowanym strzałem z około 15 metrów dał Lechitom prowadzenie. Radość nie trwała długo. 180 sekund później Nowaczyk nie utrzymał futbolówki w rękach, dopadł do niej napastnik Warty i skierował ją do siatki. Sędzia nie dopatrzył się faulu, choć zawodnik gości przy próbie wyłuskania piłki miał kontakt z golkiperem Niebiesko-Białych. Do końca pierwszej odsłony żadna z drużyn nie stworzyła już groźnej sytuacji i na przerwę oba zespoły udały się przy remisie 1:1.

Początek drugiej połowy należał do Kiboli. W 48. minucie Dolski wpadł w pole karne, ale pospieszył się z uderzeniem i jego strzał w krótki róg wybronił bramkarz Warty. W 55. minucie ponownie próbował Dolski, lecz po raz drugi górą był golkiper gości. To, czego nie udało się zrobić Kolejorzowi, udało się Zielonym. W 71. minucie po ładnym uderzeniu z pola karnego Warta wyszła na prowadzenie 2:1.

Trzy minuty później był już remis. Na strzał zdecydował się Jakub Bartocha. Piłka zmierzała poza światło bramki, ale na jej drodze znalazł się Jakub Sangowski, który dopełnił formalności i z bliskiej odległości wpakował futbolówkę do siatki. Ostatnią dobrą sytuację Wiara Lecha stworzyła w 86. minucie, gdy Krzysztof Ratajczak uderzył minimalnie nad poprzeczką. W doliczonym czasie, wspomnianą wcześniej świetną interwencją, remis uratował Nowaczyk.

Pierwsze w historii derby Poznania pomiędzy Wiarą Lecha a Wartą Poznań zakończyły się remisem 2:2.

Kolejne spotkanie DWL rozegra w środę, 21 października, o godzinie 18:00 w Środzie Wielkopolskiej. Niebiesko-Biali w walce o finał Pucharu Polski zmierzą się z trzecim zespołem Polonii. Następny ligowy mecz Kibole zagrają w Strzałkowie. W sobotę, 24 października, o godzinie 15:30 powalczą o trzy punkty z miejscowym Polaninem.

Other Articles

Wieści z klubu